1. Oliwka, III


    Data: 08.10.2023, Kategorie: Inne, Autor: shortstorylong

    [Naga plaża z dziewczynami i prawie gwałt... mojej kuzynki na mnie]Temat nagle się urwał.Kończyłem zupę czując z całą pewnością, że każde z nas myśli tylko o jutrzejszym wyjeździe. Telewizor grał cicho wiadomości i nasze chaotyczne rozmowy szybko zeszły na komentarze głównych wydarzeń sezonu ogórkowego. Burze tu, wichury tam, na szczęście prognoza dla Pojezierza Drawskiego na jutro przewidywała pogodę całkiem dobrą. Dokończyliśmy obiad i nie chcąc już więcej tego dnia narażać się na przemoczenie schowaliśmy się w altance z talią kart.Zielone oczy oliwki śmiały się jak zawsze a jej blond do ramion włosy wiecznie w lekkim nieładzie nie dawały mi spokoju.Jak ona wygląda tam na dole? Chyba też blond. A może się goli? Tak całkiem? Ciekawość zżerała mnie doszczętnie. Na zmianę z jakimś dziwnym poczuciem... Winy? Przecież to moja kuzynka. Spędziliśmy razem każde wakacje dzieciństwa. Pamiętałem jak z gołym tyłkiem biegała za piłką mając ledwie kilka lat. To było beztroskie i naturalne. Przypominałem to sobie i nagle perspektywa wspólnego plażowania nago była zupełnie zwyczajna. A potem uderzało mnie - nago. Znowu zaczął mi stawać. Ciśnienie rosło. Ania też nago. Kompletnie. Z ramionami okrytymi kasztanowymi włosami. Dużymi piersiami. Delikatnym, opalonym po tych kilu dniach brzuszkiem. Miękkim i okrągłym tyłkiem. Tonąłem w nim w myślach. Przytulałem się do niego. Z dostępną o mały ruch ręki cipką. Gorącą i mokrą. Taką, jaką była dzisiaj.I z tajemniczo spokojnymi, kocimi oczami które ...
    ... będą wwiercać się we wszystko i prześwietlać myśli.Po drugiej stronie bukowego stolika siedziała Oli. Bezczelna, o głowę niższa, smukła jak sarenka i rozbrykana jak szczeniak. Z wiecznie uśmiechniętymi, wielkimi zielonymi oczami. Ubrana w dresowe szorty i cienką, obszerną, lnianą koszulkę w akwarelowe kwiaty luźno zwisającą na jej niedużych piersiach. Malutkich wręcz. Kształtnych, ledwie się odznaczających ale chyba jędrnych... Zorientowałem się, że patrzę na nie zbyt długo i speszony odwróciłem wzrok. Zauważyły? Nie. Gadały jak gdyby nigdy nic o lakierach do paznokci.Jakim cudem tak dużo je różniło? Ania była od niej dwa lata młodsza ale przy Oliwce - wydawała się dorosła. Nawet mówiła spokojniej i ostrożniej. Na co dzień mi to nie przeszkadzało ale teraz, kiedy siedziały naprzeciw siebie pomyślałem, że chciałbym robić wszystkie szalone rzeczy gdyby tylko moja dziewczyna była taka jak Oli."Ruchy, kotek :)" kuzynka wyrwała mnie z zamyślenia, żebym wyłożył kartę.Wypiliśmy po dwa albo trzy piwa zanim się ściemniło. Dziewczyny dokładnie i z ogromną ilością szczegółów omówiły jakieś lampy i hybrydy a ja znowu wygrałem partię. Szedłem spać z milionem myśli wirujących w głowie i jeszcze długo nie zmrużyłem oczu. Ania wydawała się zupełnie niepodekscytowana. Tego wieczora zasnęła jak dziecko.Następnego ranka byłem jeszcze bardziej nieobecny. Prysznic, śniadanie, rower. Detale były zupełnie poza moją percepcją. Trasa przez czeremchowe zarośla, chaszcze, stare dęby i brzozy. Byliśmy ...
«1234»