1. Harry Potter 18+ Domowe skrzaty


    Data: 14.10.2023, Autor: andrewboock

    ... inny skrzat wsunął swoją małą rękę w mokrą od soków i spermy pochwę. Mięśnie rytmicznie zacisnęły się wokół nadgarstka, gdy wprawił kończynę w ruch.
    
    Luna poderwała głowę do góry jęcząc głośno i czując przyjemne wypełnienie. Oblizała wargi z słonawych kropli nasienia skrzatów. Nagle silna fala uderzyła w policzek dziewczyny rozpryskując się na zaczerwienionej skórze. Ponownie usta wypełni drgający penis. Pompującemu intensywnie skrzatowi wystarczyło tylko kolka pchnięć by wypełnić gardło świeżą spermą.
    
    Dziewczyna jęknął głośno, gdy wypełniający jej tyłek skrzat, trysnął we wnętrzu. Czuła pulsujące mięśnie odbytu, gdy wyślizgiwał się wraz ze sporą ilością wymykającego się nasienia. Kolejne słonawe krople spadały na jej twarz spływając po czole na powieki, które zamknęła delektując się ciepłą spermą.
    
    Luna przesunęła po policzkach drżącymi palcami rozprowadzając słonawy płyn prosto do ust. Spijała małymi łyczkami ssając palce. Słyszała poruszające dłonie skrzatów, które trzymały prężące kutasy tuż nad jej twarzą. Została zalana kilkunastoma wytryskami, które jeden po drugim ...
    ... uderzały o umazaną twarz. Dziewczyna wmasowywała nasienie w ekstazie delektując się zapachem i smakiem. Po takiej ilości powinna być młoda przez wieczność. Otworzyła z trudem sklejone rzęsy od sporej ilości nasiania i uniosła się na łokciach. Zerknęła na otumanione skrzaty, która kręciły głowami zmęczone siedząc bądź leżąc gdzie popadnie z obwisłymi narządami. Zagarnęła palcem z policzka sporą ilość nasienia, którą wsunęła do ust. Possała opuszek połykając z głośnym cmoknięciem płyn. Podniosła się czując jak mokry materiał przykleił się do skóry. Popatrzyła na sterczące sutki drobnych piersi, z których spływały spore krople nasienia. Czuła spermę skrzatów wszędzie. Pozlepiane włosy przylegały do zaczerwienionych policzków, a z pochwy i tyłka wyciekała sperma prosto na drewniany blat stołu.
    
    Luna zachichotała stając na chwiejnych nogach. Zerknęła na księgę leżącą obok wyjścia. Nagle obraz kuchni rozmazał się, a drżące nogi ugięły się pod jej ciężarem. Gruchnęła by o podłogę, gdyby nie pojawiająca się lekka mgiełka podtrzymująca jej bezwładne ciało nad ziemią.
    
    Toruń, 15.11.2020 
«1234»