1. Smak zemsty. Część czwarta. Paulina


    Data: 31.10.2023, Autor: Rafaello

    ... Wojtek już nie obejmował tej suki za szyje, tylko zszedł niżej. Ona w tym czasie wsadzała już ręce w jego majtki. Widziałam reakcje Adama. Miałam wrażenie, że chyba wczuwa się w rolę Wojtka, bo wygiął się na fotelu, jakby to jego penisa pieściła Karolina. A może on także miał taką reakcję jak ja?
    
    Oderwali od siebie swoje usta i spojrzeli sobie w oczy. Mieli w nich zadowolenie i pożądanie. Mój maż był bardzo zadowolony z tego, że kocha się z inną kobietą. Poczułam ból w okolicy serca.
    
    Przesunął ręce z pleców na jej piersi. Chwile je pomacał, a potem delikatnie pchnął ją na łóżko. Oparła się na łokciach, cały czas patrząc na niego. Zdjął majtki, a ona podwinęła swoją koszulkę. Teraz zrozumiałam, że jest to idealna kreacja do seksu. Facet nie musi jej zdejmować, bo ma idealny dostęp do jej cycków przez spory dekolt i do jej cipki. Najwyraźniej nie chciała pokazywać swoich o rozmiar ode mnie mniejszych piersi. Przez chwile, gdy sobie o tym przypomniałam, poczułam się lepiej. Ten stan szybko minął, bo chwile potem zobaczyłam ogromnego penisa mojego męża. Widać było, że miał naprawdę silną erekcję. Ten widok znów sprawił, że się rozmarzyłam. Dałabym wszystko, by teraz wsadził go we mnie, a nie w tę zdzirę.
    
    Wojtek wszedł na łóżko i patrząc jej w oczy, bez problemu znalazł wejście do jej muszli. Miałam wrażenie, jakbyśmy wszyscy przekroczyli jakąś granice. Właśnie w tej chwili ostatnia iskierka nadziei, że to tylko żart prysła. On naprawdę miał zamiar ją przelecieć, ba, on ...
    ... już to nawet robił!
    
    Widziałam, jak Adam odwrócił wzrok. Chyba nie mógł na to patrzeć. Nie wiem, dlaczego nie wyszedł jeszcze z sypialni, ale domyślam się, że nie mógł tego zrobić. Mnie tego nie powiedzieli, nie wiem, czy celowo, czy zapomnieli, ale nie chciałam wychodzić. Być może dlatego, że chciałam jednak ponieść karę, za to, co zrobiłam, a może po prostu ten spektakl coraz bardziej mi się podobał.....
    
    Wojtek wszedł w nią. Nachylił się i zaczął ją całować. Najwyraźniej chciał najpierw ją pobudzić, bo nie penetrował jej od razu. Całował ją teraz po szyi. Zamknęła oczy. Na jej twarzy pojawił się uśmiech. Była zadowolona z tego, co robi jej kochanek.
    
    Chwile potem pieścił już jej piersi. Całował je powoli. On tak potrafi. To mnie denerwowało, bo zawsze chciałam, by robił to silnie i gwałtownie. Może gdybym mu o tym powiedziała, gdybym wysiliła się na odwagę jakiś czas temu, dziś nie byłabym w tym miejscu i nie patrzyłabym, jak to robi z Karoliną.
    
    Delikatne pieszczenie sprawiało, że czułam narastające powoli podniecenie i pożądanie, ale ja zawsze chciałam tego szybciej. Moja szwagierka najwyraźniej miała takie same gusta jak on. Widać było, że o to jej chodziło. Zaplotła swoje pomalowane na czerwono paznokcie na jego plecach. Chwile wcześniej zdjęła mu koszulkę. Po chwili była już tak podniecona, że powoli zaczęła wbijać je w jego skórę. Autentycznie unosiła ją rozkosz, tego nie da się udawać.
    
    Wojtek zaczął ją penetrować. Najpierw powoli, ale z każdym ruchem coraz ...