1. Zgubiony portfel


    Data: 03.11.2023, Kategorie: delikatnie, nieznajomi, randka, Autor: Frykas

    ... na bok, tak że wylądował na plecach. Szybko usiadła na nim nadziewając się na jego penisa. Oparła ręce na jego ramionach, a on delektował się widokiem jej piersi podskakujących w rytm jej ruchów. Swoje dłonie skierował na jej pośladki, które ściskał namiętnie. Były cudowne w dotyku, delikatne i jędrne. Co jakiś czas jego dłonie wędrowały dalej zahaczając o jej rowek. Dziewczyna jednak odchyliła się do tyłu i oparła ręce na jego kolanach więc jego dłonie znów zajęły się pieszczeniem jej piersi. Oboje oddychali coraz głośniej i wiedział, że niedługo dojdą. No a już na pewno on. Basia jednak po chwili zeszła z niego, uklęknęła na łóżku podpierając się na łokciach. Doskonale zrozumiał zaproszenie dziewczyny więc szybko znalazł się za nią. Najpierw przez chwilę przesuwał penisem między jej pośladkami obserwując jej reakcję. Zsunął się niżej i jednym pchnięciem znów wpakował się w jej cipkę. Dziewczyna znów głośno jęknęła. Chwycił ją w biodrach i zaczął ją posuwać. Najpierw powoli, potem coraz szybciej i mocniej jakby za każdym razem próbował wbić się coraz głębiej. Dziewczyna jęczała głośno co chwila chowając usta w poduszkę. Jedna jej ręka zaciskała kołdrę tak mocno, że aż powoli zaczęła bieleć, a drugą rękę położyła na pośladku Tomka przy każdym ruchu próbując dopchnąć go jeszcze bardziej. Po ...
    ... chwili słychać było znów krzyk dziewczyny, tym razem jednak stłumiony przez poduszkę do której przycisnęła buzię. Chłopak poczuł jak jej pochwa kurczy się i rozluźnia w skurczach orgazmu. To już było dla niego zbyt wiele. Po dwóch pchnięciach sam trysnął zalewając wnętrze Basi swoją spermą. Opadł na jej plecy w ostatnich skurczach, a jego wiotczejący penis wysunął się z jej cipki. Zsunął się z niej i ułożył na łóżku, a Basia ułożyła głowę na jego klatce piersiowej. Objął ją ręką i zamyślił się.
    
    - Dziękuję Basiu – powiedział w pewnym momencie – to było niesamowite przeżycie.
    
    - Nie dziękuj. Chciałam Cię zaprosić do mnie już po naszej kawie, ale nie mogłam się zebrać w sobie.
    
    - To w sumie dobrze, że zapomnieliśmy się wymienić numerami – uśmiechnął się Tomek.
    
    - Zwariowany dzień – odpowiedziała z uśmiechem Basia.
    
    Tak jak wcześniej zaproponowała dziewczyna, Tomek został u niej. Przegadali całą noc, przerywając tylko co jakiś czas na kolejne chwile namiętności. Sen zmorzył ich dopiero o piątej nad ranem. Cały weekend spędzili razem poznając się coraz lepiej. Spotykali się później coraz częściej, aż w końcu zostali parą. A dziś? Dziś są małżeństwem już od dziesięciu lat i mają dwójkę cudownych bliźniąt. Żadne z nich nie spodziewało się, że tamtego dnia tak właśnie może się potoczyć ich życie. 
«12...78910»