1. Człowiek


    Data: 12.11.2023, Kategorie: przywiązanie, oddanie, wierność, bez seksu, Autor: Krystyna

    ... mięsa i wyraźnie chciał jej go dać. Poczekała, aż Obcy się zbliży i włoży mięso do miski. Kiedy pogłaskał ją, stale wymawiając jej imię, wstała i zaczęła jeść. Była już bardzo głodna. Poczuła, jak Obcy zakłada jej w tym czasie obrożę, a następnie przypina do niej smycz. Nie protestowała. Coraz bardziej nabierała zaufania do Obcego. Kiedy skończyła jeść, Obcy lekko szarpnął smyczą, ponownie ją zawołał. Czuła, że w tym momencie coś skończyło się w jej życiu. Człowiek, ktoś najważniejszy do tej pory, zostawił ją samą, bez opieki, jedzenia, bez bezpiecznego schronienia. Czuła się porzucona, zostawiona samą sobie. Chwilę się ociągała. Kiedy jednak poczuła ponowne szarpnięcie, ruszyła wolno. Szła obok Obcego nie oglądając się za siebie. Obcy zabrał ją do swojego domu. Zajął się nią, troszczył, czasem nawet rozpieszczał. Z czasem, wspomnienie małego domku w lesie, zaczęło się zacierać w jej głowie. Obraz Człowieka stawał się zamglony, mało czytelny. Czasem tylko budziła się z uczuciem tęsknoty za czymś nieokreślonym. Czasem cichutko popiskiwała i skomlała przez sen. Wtedy czuła na łbie czuły dotyk dłoni Obcego i słyszała, jak mówi coś do niej. To ją uspokajało i wracał spokojny sen. Znów czuła się bezpieczna. Wydawało się, że tak będzie już zawsze, że nic tego nie zmieni. Stało się jednak inaczej.
    
    Pewnego razu Obcy zabrał ją na spacer po lesie. Kiedy przeszli już spory kawałek, Obcy zmęczony usiadł na trawie, a ona położyła obok niego. Zamknęła oczy i... jawa zaczęła mieszać się ...
    ... jej ze snem. Pod wpływem tak przecież doskonale jej znanych leśnych odgłosów i zapachów, zaczęły wracać wspomnienia, kiedy to razem z Człowiekiem mieszkała w chacie, w środku lasu. Znów jakby usłyszała ciepły, czuły głos, który wymawia jej imię. Znów przypomniała sobie zapach dłoni Człowieka, które z czułością głaskały jej futro, a palce przyjemnie drapały między uszami. I wtedy wróciła tęsknota za Człowiekiem. Rosła ona z każdą chwilą. W końcu stała się tak silna, że postanowiła go odnaleźć. Wstała. Chwilę się zastanawiała, jaki kierunek obrać. Kilka razy wciągnęła w nozdrza powietrze i kiedy była już pewna, w którą stronę ma się udać, ruszyła przed siebie wolnym truchtem. Obcy początkowo nie zwrócił na to uwagi. Kiedy jednak znacznie się oddaliła przywołał ją po imieniu. Nawet się nie odwróciła. Jej myśli zajmowała przemożna chęć odnalezienia miejsca, którego niemal zatarte wspomnienie ponownie ożyło. Wtedy Obcy zawołał raz jeszcze, już głośniej i bardziej zdecydowanie. I tym razem nie odwróciła się. Wprost przeciwnie. Przyśpieszyła, a jej krok stawał się coraz pewniejszy i coraz bardziej zdecydowany.
    
    Musi odnaleźć to miejsce w lesie, gdzie stoi dom, a w nim jest Człowiek. Ta myśl opanowała ją całkowicie.
    
    Biegła równym tempem, a nadzieja na szybkie spotkanie z Człowiekiem dodawała jej sił. Długo trwało, zanim znalazła się w znanych sobie miejscach, na znajomych ścieżkach. Wybrała jedną z nich i pewnie biegła w stronę obranego celu. Kolejnego dnia zobaczyła budynek i ...