1. Gdy kota nie ma (IV). Burza


    Data: 08.12.2023, Kategorie: Incest pieszczoty, Autor: gnb

    ... ruchy swojej głowy. Intensywnej kręciła językiem. Czuła że zbliża się finał.
    
    I wreszcie wystrzelił. Prosto w usta. Bez namysłu połknęła gęsty napój. Tak jak wczorajszego poranka na wycieczce rowerowej, znowu poczuła smak spermy brata. Nadal lizała jego prącie. Prawą dłonią ścisnęła dolną część penisa. Pociągnęła w górę. Z cewki moczowej wypłynęły ostatnie krople. Zlizała dokładnie.
    
    Penis zwiędnął trochę. Kilka razy powtórzyła ruch prawej ręki. Gdy upewniła się, że nic więcej już nie wypłynie, oblizała główkę ostatni raz. Puściła zwiędłe już przyrodzenie brata i przesunęła głowę wyżej. Położyła się na brzuchu Marcina. Spojrzeli sobie w oczy.
    
    – Zrekompensowałam nocną niedogodność? – zapytała zalotnie.
    
    – Jak najbardziej – uśmiechnął się. – Jesteś świetna w te klocki.
    
    Dotknął ustami jej wargi. Otworzyli usta. Ich języki się splątały. Poczuła na swoich plecach jego delikatne dłonie. Ślepo krążyły w okolicach pupy. Objął ją i jednym ruchem obrócił na plecy. Podparł się na rękach i podniósł głowę.
    
    – Mogę się jakoś odwdzięczyć – skierował wzrok na jej śliczne piersi.
    
    – Chętnie – odpowiedziała. – Ale pupa nadal odczuwa wczorajszą przygodę – skrzywiła się lekko.
    
    – Oj - zmartwił się. – Nie chciałem być zbyt ostry.
    
    – Nie – uspokoiła go. – To nie tak. Było idealnie.
    
    Podniosła lekko głowę chcąc go ucałować. Zrozumiał ten znak i znowu w ruch poszły ich języki.
    
    – To może w inną dziurkę? – przerwał pocałunek.
    
    – Nie – zaoponowała zdecydowanie. – Jeszcze ...
    ... nigdy tego nie robiłam. Nie zrozum mnie źle. Świetnie się z tobą bawię. Ale nie jestem pewna czy chcę już stracić dziewictwo.
    
    – Nie ma sprawy – pocałował ją w czoło. – Ale nie muszę włożyć tam kutaska by sprawić ci przyjemność.
    
    I podobnie jak ona przed chwilą, teraz on skierował swoją głowę na jej krocze. Dłońmi rozchylił jej nogi. Delikatnie pocałował ją w lekko już zarośnięty wzgórek łonowy. Julia poprawiła ułożenie swojego ciała na łóżku. Teraz było wygodniej.
    
    Kciukami rozchylił jej wargi sromowe. Język przeciągnął wzdłuż cipki. Od wejścia do pochwy ku łechtaczce. Na niej się skupił. Krążył swoim językiem pomiędzy łechtaczką a jego małym napletkiem. Jego była dziewczyna ze studiów miała zdecydowanie większy napletek, który zakrywał samą łechtaczkę.
    
    Szybko poruszał językiem. Julia poruszyła się. Jej nogi zaczęły lekko wierzgać. Marcin kręcił językiem coraz szybciej. Nie męczył się. Jego język przez ostatni rok odbywał ciężkie treningi.
    
    – Ohhh – usłyszał jęknięcie siostry, a jej ciało lekko się podniosło. Postanowił przyśpieszyć jej orgazm. Dwa palce lewej ręki skierował do pochwy. Trudno było mu skupić się na wykonywaniu dwóch tak różnych ruchów. Z jednej strony język wykonujący okręgi, a drugiej dłoń wchodząca i wychodząca z pochwy Julii.
    
    – AAA! – krzyknęła. Gdyby nie wiedział co właśnie jej robił, pomyślałby że dzieje się jej krzywda.
    
    Poruszała miednicą by lepiej odczuwać palce w swojej cipce. To było dla niej zupełnie nowe doświadczenie. Jej palce nigdy ...