-
Jesienny esej
Data: 16.02.2024, Autor: MokryBuziak
... ciało dygotało. Wyszedł ze mnie. -Wszystko w porządku? Ten krzyk był bar...- uciszyłam go palcem. -Było w porządku. Jednakże jest coś, co powinieneś zapamiętać. Nigdy. Przenigdy, nie waż się zrobić mi czegoś wbrew mojej woli. Tym razem, zamiast sprzedać mu liścia, wbiłam paznokcie w jego wciąż niezaspokojoną męskość.