1. Jesienny esej


    Data: 16.02.2024, Autor: MokryBuziak

    ... ciało dygotało. Wyszedł ze mnie.
    
    -Wszystko w porządku? Ten krzyk był bar...- uciszyłam go palcem.
    
    -Było w porządku. Jednakże jest coś, co powinieneś zapamiętać. Nigdy. Przenigdy, nie waż się zrobić mi czegoś wbrew mojej woli. Tym razem, zamiast sprzedać mu liścia, wbiłam paznokcie w jego wciąż niezaspokojoną męskość.
«1234»