-
Studniówka. Marta i Eryk 7
Data: 17.02.2024, Autor: Historyczka
- Eryk Zdobywca! Tak winno się ciebie nazywać! "Jak bosko jest czuć jego dłonie na swoim ciele..." -Bardzo mi odpowiada taki przydomek - uśmiecha się zadziornie powoli rozpinając sukienkę dziewczyny - Z pewnością na niego zasługujesz! - cedziła słowa zmysłowo. "No tak... wkrótce zdobędziesz mnie po raz trzeci..." -Myślę, że w pełni się z tobą zgadzam - mruczy z zagryzioną wargą podczas zsuwania sukienki z ramion nauczycielki Sukienka zsunęła się z ramion, zatrzymując się na bujnym, sterczącym biuście. Marta przymykała oczy. "O tak... obnażaj mnie... obnażaj, jak zdobywca brankę... teraz będziesz wreszcie mógł zobaczyć moje pełne piersi w pełnej krasie, nie to, co w aucie, czy w szkolnej łazience..." Gdy tylko sukienka zatrzymuje się na biuście nauczycielki odsłaniają przy tym jej plecy ręce ucznia od razu lądują między jej łopatkami i dość sprawnie rozpinają stanik który teraz opadnie na ziemie razem z sukienką - Cóż z ciebie za znawca damskiej garderoby! Z taką wprawą rozpinasz mi biustonosz! Pewnie niejednej licealistce już pomagałeś pozbyć się staniczka!? -No cóż, praktyka czyni mistrza jak to mówią - puszcza do niej oczko powoli zsuwając sukienkę z jej piersi gdzie już idzie z górki i opada na ziemię, a przed nim stoi prawie naga nauczycielka której zostały same krwisto czerwone stringi i pończochy które zostają na jej nogach do rana.. Całości jej ubioru dopełniają czarne, eleganckie szpilki na bardzo wysokim, wręcz za wysokim jak dla ...
... pani pedagog - obcasie. A także... śliczny naszyjnik, jakby celowo zawieszony po to, by wabić wzrok mężczyzn na jej dekolt. -Jak to jest, że pani już jest kompletnie naga.. - podczas wypowiadania tych słów zsunął jej stringi do kostek aby móc podziwiać jej boskie ciało w pełnej krasie - A ja nadal mam na sobie wszystkie ubrania? - kontynuuje z lekko uniesioną brwią Marta speszyła się nieco, czując, jak młodzian zsuwa z niej majtki. Zadrżała. "Oto ma mnie teraz gołą! Z niczym nieosłoniętą pipą! Gotową do wzięcia... do używania..." - Dlaczego jestem naga? Bo okazałeś się łobuzem... w dodatku niecierpliwym łobuzem - i mnie obnażyłeś... obnażyłeś swoją nauczycielkę... a sam jeszcze masz w sobie krztę przyzwoitości... -Obnażyłem kobietę o boskim ciele, jędrnych sterczących piersiach i mokrej cipce która tylko czeka na to co jej zabrano dzisiaj już dwa razy - mruczy z delikatnie zagryzioną wargą powoli rozpinając swoją koszulę Nauczycielka drżała. Myślała o tym co ją czeka. "W tym mieszkaniu tylko raz uległam... Temu młodemu geodecie, który poderwał mnie na festynie... Dość ostro mnie wtedy wydupczył... Ale coś czuję, że teraz będzie jeszcze goręcej..." - Obnażyłeś mnie... dziękuję za komplement co do boskości ciała - uśmiechnęła się tajemniczo - co do sterczących piersi... też masz rację... -Nie tylko piersi sterczą, sutki są wręcz skamieniałe odkąd dotknąłem ich w toalecie, ale poza nimi jest jeszcze coś - mruczy pod nosem rozpinając pasek spodni, guziki ...