1. Po śnie


    Data: 22.02.2024, Kategorie: żołnierz, namiętność, niezgoda, walka, Autor: KALIOPE

    Na wstępie dodam, że jestem geodetką. Mam już własne uprawnienia i jakiś czas temu założyłam firmę geodezyjną. Dzięki dużym znajomościom w przemyśle spadochronowym podpisałam kontrakt na sporą inwestycję wojskową w Niemczech. Wraz z moją przyjaciółką a jednocześnie wspólniczką wyjechałyśmy na kilka miesięcy do Vogelweh w zachodnich Niemczech. I tutaj zaczyna się nasza przygoda...
    
    Z racji tego, że mamy duże powodzenie u płci przeciwnej, co czasem bywa bardzo niebezpieczne, wspólnie ukończyłyśmy kilka kursów samoobrony i czynnie trenujemy tajski boks. Dzięki odpowiedniemu ruchowi i naszej profesji stale jesteśmy w dobrej formie. Przekłada się to na skuteczną obronę przeciw nachalnym adoratorom. Jednak zwykłemu „karkowi” z klubu daleko do prawdziwego żołnierza z krwi i kości i to nie tylko sprawa wyglądu, ale także zachowania i charakteru. Proszę mi wierzyć na słowo.
    
    „Za mundurem panny sznurem” wiecznie powtarzał mi stary pułkownik z sąsiedztwa i miało to swoje przełożenie w rzeczywistości. Nikt nie pociągał mnie tak bardzo jak przystojny, surowy brunet w wojskowym mundurze z ciemnym i poważnym wzrokiem. Mniam! Jednak do tej pory spotykałam takich tylko w filmach. Tym razem byłam jednak bliżej, o wiele bliżej i mogłam spróbować jak smakuje dobry seks z atletycznym przystojniakiem w moro.
    
    Już po pierwszych dniach w bazie zwróciłyśmy na siebie uwagę. Mężczyźni wodzili za
    
    nami oczami i pogwizdywali na nasz widok. Spodziewałyśmy się jednak przystojniaków, od których ...
    ... będziemy omdlewać czy trząść się jak osiki... jednak nie zawsze dostaje się tego, czego się pragnie. Nie twierdzę, że nie było wyjątków, jednak oni byli całkowicie skoncentrowani na swojej misji. Po tygodniu odpuściłyśmy sobie jakiekolwiek poszukiwania i po wstępnych badaniach zaczęłyśmy pracę. To była trudna budowa i trudny teren. Podmokły i bardzo nieprzystępny las. Praca w takich warunkach sprawia wiele trudności. Nie ma odpowiedniej widoczności, należy wykonywać wiele prac pośrednich, aby zdjąć powierzchnie terenu etc. Często padało a raczej lało jak z cebra, jednak geodeta ma terminy, z których musi się wywiązywać. Nierzadko wracałyśmy do swoich łóżek, zmoknięte, zmarznięte i zmęczone. Myśli o jakichkolwiek romansach rozpłynęły się prędzej niż zapach tanich perfum z bazaru.
    
    Kiedy ja już sobie totalnie odpuściłam, Natalia znalazła odpowiedniego kompana do flirtu. Z dnia na dzień przeradzało się to w coraz bardziej zażyłą więź. Na ile sobie pozwalali o tym mówić nie będziemy, niech to pozostanie ich sekretem. Kiedy oni balowali w klubach ja siedziałam na jednej z werand bloku mieszkalnego i spoglądałam w niebo. Tak, tak trudno o większą marzycielkę niż ja. W tedy baza niemal zupełnie się wyludniała a młodzi adepci sztuki wojennej wylatywali niczym ptaki do pobliskich miast i bawili się do późnej nocy.
    
    Pamiętam ten dzień jak dzisiaj, gdy podczas jednej niedzieli przechadzałam się po pobliskich polach. Podziwiałam wspaniały zachód słońca. Było dość ciepło, choć wiał mocny ...
«1234...10»