1. Masażysta Bronek (I)


    Data: 13.03.2024, Kategorie: masaż, sauna, basen, Autor: Baśka

    Życie jest dynamiczne i wprowadza w nasze utarte zwyczaje coraz to nowe zmiany. Mam siedzący tryb pracy, toteż szczególnie dbam o pewien poziom rekreacji ruchowej, aby mieć określoną sprawność fizyczną. W ramach tych zabiegów pływam na basenie, jeżdżę na rowerze i miałam masaże.
    
    Do wakacji w każdy poniedziałek przychodził do mnie do domu masażysta Adam, ale po wakacjach okazało się, że wyjechał za granicę i go nie ma. Powiedziałam trudno, w tym momencie miałam szereg innych spraw na głowie, więc nad tym tematem się nie zastanawiałam. Tradycyjnie zaczęłam chodzić we wtorki na basen. W połowie września, kiedy spokojnie pływałam, podszedł do mnie jeden z ratowników, zapraszając na kawę. Spojrzałam na niego, bo dotychczas była to dość jednoznaczna propozycja. Jednak akurat w tym dniu miałam cykl i nie było uzasadnione "picie kawy" z ratownikami. Toteż powiedziałam - Roman, daj spokój, jeszcze się nie rozkręciłam. Roman spojrzał, mówiąc - ale My naprawdę zapraszamy Cię na kawę.
    
    Przepłynęłam jeszcze kilka razy basen, owinęłam w ręcznik i poszłam do ich pokoju... Rzeczywiście, na stole stała kawa, ale poza Romanem i Grzegorzem był tam jeszcze Bronek. Przywitaliśmy się, był to wysoki mężczyzna, około 180cm wzrostu, ale bardzo potężny, szczególnie w ramionach, aczkolwiek jego uda to grubość moich dwóch. Zaczęliśmy rozmawiać na temat wakacji, podczas tej rozmowy napomknęłam o swojej stracie masażysty. Oni uśmiechnęli się, mówiąc - Bronek może Ci go zastąpić. Okazało się, że jest ...
    ... to student już 5 roku Wychowania Fizycznego o kierunku pływanie, ale jednocześnie student już 3 roku Akademii Medycznej, na kierunku rehabilitacja pourazowa, gdzie jest szkolony w różnego rodzaju masażach również. Spojrzałam tym razem dokładnie na niego, na jego ręce, pomyślałam, jak taki chwyci skórę, to na pewno poczuję.
    
    W trakcie rozmowy okazało się jednak, że nie mamy możliwości spotkania się w tygodniu. Bronek zaproponował - przyjdź w niedzielę na 14-tą, popływasz sobie godzinę, później wejdziesz do sauny, rozgrzejesz się, a po rozgrzaniu zrobię Ci masaż. Propozycja była realna i w niedzielę, 26 września pierwszy raz byłam na masażu. Odbyło się dokładnie tak, jak powiedział, najpierw popływałam, później poszłam do sauny. Po pewnym czasie przyszedł Bronek zapraszając do pokoju masażu. Weszłam owinięta w ręcznik, ale przy stole zdjęłam stanik i majteczki od kostiumu, położyłam się na brzuchu i czekałam, co on zrobi. O dziwo, przede wszystkim przykrył kocem cały tułów i zaczął masaż od nóg. Kiedy mnie dotknął po moim ciele przeszły ciarki. Przy tak potężnym ciele, przy tak dużych dłoniach robił to wyjątkowo delikatnie. Delikatnie, to wcale nie oznacza słabo. Dotykał każde miejsce, które chciał, masował całe ciało przesuwając po nim swoje ręce, czułam to wyjątkowo mocno, a jednak inaczej, niż podczas poprzednich masaży. On masował, a po mnie przechodziły dreszcze. Poprosił, abym obróciła się na plecy. Obejrzał mnie, tak, jak poprzednio, przykrył mnie kocem i zaczął masaż ...
«1234»