1. Masażysta Bronek (I)


    Data: 13.03.2024, Kategorie: masaż, sauna, basen, Autor: Baśka

    ... od stóp. Masował nogi, ręce ramiona, brzuch, zsuwając ręce prawie do wzgórka łonowego. Dłuższą chwilę przyglądał się mojej "dekoracji", ale nie powiedział ani słowa. Na koniec powrócił do masażu klatki piersiowej, w pewnym momencie zaczął masować piersi. W tym momencie prawie cała zdrętwiałam. Robił to wyjątkowo delikatnie, ale zdecydowanie, na koniec przesuwając wewnętrzną stroną dłoni po brodawkach, które stały jak dwie truskawki. Widać było, że się nimi "bawi", ale nie powiedział ani słowa do momentu aż stwierdził - na dzisiaj skończyłem.
    
    Nie wiedząc, jak będzie wyglądało to moje dzisiejsze spotkanie przyjechałam do ośrodka autobusem, ale teraz byłam w takim stanie "pływającym", że poprosiłam Panią Wiesię, szatniarkę, aby mi zamówiła taksówkę, ubrałam się przyjechałam do domu, wsunęłam do łóżka i nawet nie wiem, kiedy usnęłam. Kiedy się obudziłam czułam się wyjątkowo rześka. Pomyślałam, że to bardzo dobra regeneracja organizmu po trudach całego tygodnia, tym bardziej, że w tygodniu mam różne, czasami wyczerpujące spotkania. Za tydzień moje spotkanie z Bronkiem przebiegło w ten sam sposób, toteż kiedy skończył mnie masować, schodząc z łóżka dałam mu "siostrzany" pocałunek w oba policzki. Tylko się uśmiechnął, nic nie mówiąc.
    
    Dwa tygodnie temu, kiedy Bronek uznał, że skończył mnie masować, stwierdziłam - pozwól, że Ci podziękuję. Był ubrany w szorty, wsunęłam mu rękę, wyczułam jego kutasa, niczego sobie, obróciłam go do stołu, oparł się, a ja zaczęłam go pieścić ...
    ... ustami. Wypieściłam tak, że w pewnym momencie strzelił na mnie strumieniem swojej spermy.
    
    Tydzień temu było to samo, ale dzisiaj już było inaczej. Przede wszystkim inaczej spędziłam czas przed masażem. Po basenie poszłam, tak, jak do tej pory do sauny. Zdjęłam z siebie mokry kostium i położyłam się na półce. Po przeciwnej stronie leżało dwóch ratowników, widziałam ich na basenie, ale byli mi mało znani, a na pewno nie miałam z nimi jeszcze zbliżenia. Leżałam dość długo rozgrzewając się po chłodnej wodzie basenu. W pewnym momencie leżący po przeciwnej stronie ratownicy przesiedli się na moją, poczułam ręce jednego z nich na swoim ciele. Delikatnie gładził mnie po plecach, rozprowadzając po nich pojawiające się krople potu. Ale ta jego ręka zsuwając się od ramion w dół w pewnym momencie zsunęła się zupełnie nisko, ześlizgując się po rowku równo na cipkę. Rozsunęłam odruchowo nogi i poczułam jego palce na łechtaczce. Nie musiał nawet zbyt długo jej dotykać, kiedy zaczęłam się podniecać. Czując to, zaczął pieścić ją coraz intensywniej, a czując w końcu wypływające z cipki soki, wsunął w nią dwa palce, sięgając nimi dość głęboko. Zaczynałam być coraz bardziej podniecona, nic nie mówiłam, ale zaczęłam coraz głośniej pojękiwać. Aż przyszedł moment, że prawie krzyknęłam. Wówczas ten drugi klepnął mnie dość mocno, mówiąc - dość tych pieszczot, wystawiaj dupę, jednocześnie pokazując, jak się mam położyć na dolnej ławce. Nawet nie próbowałam stawiać oporu tylko przyklękłam przy niej, ...