-
Statystka. Część trzecia
Data: 19.03.2024, Autor: Rafaello
... leżałam tak przez chwile. Łukasz niby zajmował się pościelą, ale tak naprawdę co chwila zerkał na mój nabrzmiały biust. - No dobra, to została tylko sperma - powiedział i spojrzał na mnie. - Rozbieraj się - powiedziałam do niego nie jak siostra, tylko jak kobieta. Łukasz spojrzał na mnie trochę zdziwiony. Wiedziałam, że będzie chciał się wykręcić dlatego od razu przeszłam do ataku - Ty mnie widziałeś nagą, ja też chce - powiedziałam tonem nieznoszącym sprzeciwu. Niechętnie, ale powoli zaczął ściągać koszule. Potem spodnie. Miał lekkie opory, ale w końcu zdjął slipki, spod których wystrzelił jego penis. Był ogromny. Przesunęłam się na skraj łóżka i usiadłam na nim. Penis mojego brata był na wysokości mojej głowy. Był sztywny i miał różową końcówkę. Odchylał się lekko na prawo, co było zapewne efektem uprawiania przez Łukasza latami masturbacji jedną ręką. Nie mogłam się oprzeć i pogłaskałam go po jądrach. Językiem polizałam trochę końcówkę. Pościel położyłam sobie na kolanach, by była pod ręką. Objęłam delikatnie i subtelnie tą sterczącą pałę lewą ręką i zaczęłam wykonywać ruchy od siebie i do siebie. Łukasz gapił się na moje cycki i widać było, że jest mu cudownie. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Wylał na pościel ogromną ilość białego płynu. Jego sperma była gęsta i wyglądała jak rozlany kisiel. Szybko zaczęła wsiąkać w materiał, ale to nie miało większego znaczenia. Wbrew moim wyobrażeniom jego członek prawie w ogóle nie stracił na ...
... twardości. Jego wzwód utrzymywał się cały czas. W końcu nie ma się co dziwić, mój brat był zdrowym i silnym facetem, na dodatek rzadko zaspokajanym... - Wystarczy tego do badania - powiedział, ale w jego glosie słychać było jakby nutkę żalu. - Daj spokój, zrobimy to jeszcze kilka razy - powiedziałam i zalotnie poprawiłam sobie włosy, przejeżdżając ręką po piersi. Jakby na zawołanie jego penis poruszył się w reakcji na to co zobaczył. Chwile potem ponownie lizałam już jego wędzidełko. Postanowiłam jednak zmienić troszkę scenariusz naszego drugiego „zbliżenia”. Wstałam z łóżka i przywarłam swoim nagim ciałem do nagiego ciała mojego brata. Pocałowałam go lekko, potem emocje wzięły górę. Całowaliśmy się namiętnie przez kilka minut. Moja dłoń od razu powędrowała na jego członek i zacisnęła się mocno. Zaczęłam masturbować mojego brata po raz kolejny. On także nie pozostał mi dłużny. Już po chwili poczułam jak jego palec, a zaraz po nim drugi, znalazły dojście do mojej małej. Całowaliśmy się i pieprzyliśmy rękoma nawzajem. Po chwili całe moje uda były już w białej spermie, która wytrysnęła z niego jak z jakiegoś gejzeru. Potrzebowałam więcej czasu na to, by dojść, ale ta upragniona chwila nastąpiła już po chwili. Nie wytrzymałam orgazmu na stojąco i osunęłam się na łóżko. Razem ze mną osunął się także Łukasz. Leżał nade mną i patrzył mi w oczy z uśmiechem. - I Jak? - zapytał. - Jeszcze raz, proszę - powiedziałam całkowicie tracąc kontrolę nad sytuacją. Zachowywałam ...