1. Doktor Harniewski (II)


    Data: 24.03.2024, Kategorie: Anal Zdrada prostytutka, Autor: Sobicja

    ... młodej dziewczyny, jej pełny biust falujący w rytmie jego pchnięć, miarowe dyszenie, pulsowanie członka, rozkosz ogarniająca każdą komórkę ciała Harniewskiego, po raz pierwszy od wielu miesięcy…
    
    Gdy słońce znajdowało się już za horyzontem, Harniewski opadł na łóżko, wyczerpany. Dał Sanii papierosa z przydziałowej paczki, którą znalazł w kieszeni spodni. Przez dłuższą chwilę, odpoczywał, patrząc, jak młoda dziewczyna zaciąga się dymem, pobudzona i zapewne niezaspokojona. Nie odzywała się jednak do lekarza nawet słowem, nie skarżyła się, podobnie jak on, gdy przez wiele lat musiał znosić głęboką frustrację. W końcu, dopaliła papierosa i wrzuciła niedopałek w ogień. Starannie wypłukała prezerwatywę, powiesiła ją na sznurku i usiadła przy oknie, oznajmiając lekarzowi, że czas się skończył. Mężczyzna ubrał się, po czym opuścił burdel.
    
    Pomimo tego, że popełnił straszny grzech, Harniewski był w najlepszym nastroju od wielu tygodni. Zniknęła jego złość i niższe myśli. Czuł, że następnego dnia, bez trudu oprze się pokusom w Ośrodku Leczenia Zboczeń i Dewiacji Seksualnych. Opuścił ciasną uliczkę, a gdy na niebie pojawiły się gwiazdy i dwa księżyce, oświetlające ciemną noc, dotarł pod swój budynek mieszkalny. Już miał otworzyć drzwi do domostwa, wejść do mieszkania, zjeść zimny posiłek i położyć się spać, gdy dostrzegł poruszenie w pobliskich krzakach. Odwrócił się w ich stronę, zaskoczony, ...
    ... a wtedy, spomiędzy zarośli wynurzyła się Irulina. Miała potargane włosy wystające spod chustki, naderwaną sukienkę, zapuchnięte oczy, a także siniaka na krągłym, dziecięcym policzku.
    
    – Mamusia się gniewa – odezwała się dziewczynka, nim Harniewski zdążył jej zadać jakiekolwiek pytanie.– Mówi, że poszedłeś grzeszyć do złych pań, ona cię już nie chce i powiedziała Białym Strażnikom, że ukradłeś jej medalion i pierścionek. Próbowałam powiedzieć jej, że nie grzeszysz, tatusiu, ale ona tylko mnie zbiła, a potem powiedziała, że muszę o tobie zapomnieć, bo zasłużyłeś na to, żeby pójść do Krainy Za… Za Zachodzącym…
    
    Nie dokończyła zdania, wybuchając głośnym, okropnym płaczem. Przylgnęła do ojca, ciasno oplatając go rękami wokół pasa, jakby się bała, że gdy go puści, on odejdzie na zawsze. Harniewski niezdarnie odwzajemnił uścisk, próbując uspokoić ośmiolatkę, pocieszyć ją… Chciał powiedzieć dziecku, że wszystko będzie dobrze, że mamusia na pewno nie poszła na skargę do Białej Straży, wiedział jednak, że to nie prawda. Udając się do burdelu, w jednej chwili skazał się na utratę wszystkiego. Strażnicy, żebracy, Nakat, Sania… wszyscy widzieli, dokąd lekarz z Ośrodka Leczenia Zboczeń i Dewiacji Seksualnych poszedł. I jeśli nie będzie chciał za to zapłacić, musi uciekać. Zmusił się do oderwania od siebie córki, powiedzenia jej, by wróciła do domu, następnie ruszył w noc, w stronę granicy miasta. 
«12...5678»