Zodiaki – Baran (I)
Data: 27.12.2019,
Kategorie:
randka,
romantyczne
tinder,
squirt,
Autor: PióroAteny
... jakiejś kawiarni, obiema dłońmi obejmując kubek. Uśmiechała się nieśmiało, ale wręcz czule, z rozmarzeniem patrząc gdzieś poza osobą wykonującą zdjęcie. Szymon zagryzł wargę, przyglądając się dziewczynie. Miała w sobie coś, że nie chciał z nią postąpić “tak jak zwykle”. Otworzył rozmowę i zawiesił się na chwilę. Co mógłby napisać? Samo przywitanie się to za mało, chciał ją jakoś skomplementować, ale nie wiedział jak. Znów spojrzał na jej zdjęcie, nie mogąc uwierzyć samemu sobie, że taki problem sprawia mu napisanie wiadomości do dziewczyny. Próbował odnaleźć na zdjęciu jakieś jeszcze szczegóły, do których mógł nawiązać, ale jego wzrok wciąż wędrował na jej niesamowite oczy. Pokręcił głową i odłożył na chwilę telefon, żeby sięgnąć po coś do picia. Podszedł do lodówki i wyciągnął z niej butelkę Pepsi, z której pociągnął kilka dużych łyków. Wszystko robił jakby ospale, ciągle rozmyślając o dziewczynie i jej płonącym spojrzeniu. Wreszcie wrócił do telefonu i zdecydował się napisać wiadomość do Lidii. Postanowił, że zrobi wszystko, żeby tylko zgodziła się z nim spotkać.
Minęły dwie godziny, Słońce zdążyło już zajść, dając miejsce nocy, która przykryła ciemnością miasto. Wibracje telefonu obudziły Szymona, który mimowolnie uciął sobie drzemkę na kanapie. Odczytał wiadomość i aż usiadł wyprostowany, ponieważ Lidia napisała: “Zwykle tego nie robię, ale raz kozie śmierć, skoro tak ładnie prosisz, możemy wyjść dzisiaj na kawę”. Jego usta wygięły się w szerokim uśmiechu i aż ...
... zacisnął pięść z radości. Ustalili miejsce spotkania i tym razem mężczyzna wyszedł z domu o odpowiedniej godzinie. Kawiarnia znajdowała się niedaleko od jego mieszkania, co było wręcz doskonałym zbiegiem okoliczności. Gdy wszedł do środka, zdziwił się, że jest to to samo wnętrze, w którym zrobiono zdjęcie Lidii. Czyżby mieszkała niedaleko? Zajął miejsce niedaleko drzwi, żeby było go dobrze widać i wziął menu do ręki, zastanawiając się, czy powinien zamówić coś, zanim dziewczyna przyjdzie. Mimo, że była to tylko skromna, loftowa kawiarnia, miała spory wybór napojów i przekąsek. Serwowali też domowe ciasta, które kusiły go zza oszklonej chłodziarki. Jego brzuch również wyraził ochotę na słodycze cichym burknięciem.
– Szymon? – usłyszał nagle niski, kobiecy głos, więc natychmiast się odwrócił od wystawy, nieco zażenowany swoim łakomstwem. – Jestem Lidia.
– Cześć! – powiedział i szybko wstał, robiąc tym trochę hałasu. Kobieta była ładniejsza, niż na zdjęciu, więc na chwilę stracił rezon. – Cieszę się, że zgodziłaś się ze mną spotkać.
– Ja się cieszę, że mnie zaprosiłeś – powiedziała z lekkim uśmiechem, przez co Szymonowi nieco zmiękły nogi. Ona nie była ładna. Była przepiękna. – Zamówiłeś już coś?
– Pomyślałem, że na ciebie poczekam. Gdybym wiedział, co lubisz, już bym to zamówił.
– Och, dżentelmen! – zaśmiała się słodko i przekrzywiła lekko głowę. – Masz jakieś pomysły, jaka jest moja ulubiona kawa tutaj?
– Niech pomyślę… – przyjrzał jej się, robiąc teatralnie ...