-
Więcej niż przyjaciółki, mniej niż Marcel
Data: 15.09.2026, Kategorie: Trans Twoje opowiadania Autor: Majusia UwU
... pleców. – No wiem, wiem... ale co ja biedna z tym wszystkim zrobię bez twojej pomocy? – zapytałam, marszcząc brwi i spoglądając na siebie z udawanym, kuszącym żalem. – Dlatego właśnie ja tu jestem i o ciebie zadbam... Chciałabym, żebyś była idealnie gładziutka i gotowa na wszystko, tak jak ja – wyszeptała jej gorący, wilgotny oddech tuż obok mojego ucha, muskając językiem płatek mojego ucha i zjeżdżając palcami w dół po moim karku. Nie tracąc ani chwili, Duru wyciągnęła z szafki czystą maszynkę do golenia i piankę. Zaśmiała się cicho, patrząc na mnie w lustro z dzikim uwielbieniem. – No to usiądź mi tu ładnie i wygodnie na brzegu wanny, moja piękna. Pora zrobić z ciebie najgładszą i najgorętszą laleczkę w tym mieście. – Tylko błagam, ostrożnie, bo nigdy tego nie robiłam... na własnej buzi w sensie! Jeszcze mnie zranić chcesz? – mruknąłem, a Duru puściła mi zalotne, bezczelne oczko w odbiciu lustra. – Spokojnie, cukiereczku, mam nad wszystkim absolutną i pełną kontrolę. Jesteś w najlepszych możliwych rękach, zaufaj mi w stu procentach i po prostu się poddaj. Wzięła się za robotę z pełnym zaangażowaniem, pomagając mi pozbyć się zarostu z niesamowitą, wręcz zmysłową czułością, gładząc każdy milimetr mojej skóry z taką precyzją, jakby robiła to od zawsze. – Skóra robi się taka dziwnie zimna i wrażliwa... – mromczyłem cicho pod nosem, gdy przesuwała ostre ostrze tuż obok moich ust. – Cii... Trzymaj się spokojnie i nie wierć, bo cię zaciągnę i co wtedy zrobimy z twoją ...
... śliczną buźką? Będziesz musiała mi się jakoś odkupić – żartowała, muskając mnie wolną ręką po kolanie i sunąc wyżej po udzie. Kiedy twarz stała się idealnie gładka jak u małego dziecka, Duru odrzuciła maszynkę, spojrzała na mnie z absolutnym, pożerającym uwielbieniem i od razu chwyciła za swoją profesjonalną kosmetyczkę. – Otwórz szeroko te swoje piękne oczka, Majusiu, popatrz na swoją nową panią – wyszeptała uwodzicielsko, nabierając na pędzel podkład i nakładając go na moją świeżo ogołoloną, niezwykle wrażliwą skórę. – Cringowo się z tym czuję, przysięgam... wyglądę jakbym szła na bal przebierańców – zaśmiałam się nerwowo, czując miękkie włosie pędzla sunące po policzkach. – Cicho bądź i się nie odzywaj, bo wyglądasz po prostu bosko. Jeszcze chwila i przysięgam, że sama bym się w tobie bez pamięci zakochała na ulicy! – zaśmiała się uwodzicielsko, delikatnie pociągając moje rzęsy czarnym tuszem, podkreślając kości policzkowe i nakładając na usta lśniący, wilgotny błyszczyk. – No i spójrz w to lustro, spójrz na moje małe, idealne dzieło sztuki, które sama stworzyłam – powiedziała, opierając podbródek na moim ramieniu i patrząc głęboko w moje oczy w tafli szkła. – O cholera... to naprawdę ja tam stoję? – wyszeptałam, wpatrując się w odbicie z szeroko otwartymi oczami, bo widok dziewczyny stojącej w szpilkach, stringach i małej czarnej kompletnie mnie urzekł i podniecił do granic. Gdy Duru odsunęła się całkowicie, pociągnęła mnie do sypialni i rzuciła na miękki materac. ...