1. Moja żona i Sławek. 3


    Data: 03.07.2020, Kategorie: Dojrzałe Hardcore, Podglądanie Autor: ---Audi---

    ... majtek, ani rajstop.
    
    Wieczór nadchodził, a we mnie narastał niepokój, jak mu spojrzę w oczy, jak on mi, co powiedzieć, przecież tyle lat przyjaźni poszło o tak sobie. w kanał, czyżby męska solidarność nie istniała, czyżby to jednak prawda, że tak naprawdę cipki żądzą światem, no i pieniądze ? Sławek nie jest już moim przyjacielem, i tak trzeba się nastawić, to wróg, który ukradł mi żonę i na dodatek wchodzi z buciorami do mojego życia. Przychodzi mnie podeptać, zeszmacić a ja, a ja... mu ... na to pozwolę. Bo kocham moją żonę i jej szczęście jest priorytetem, potem coś wymyślę.
    
    Przyjechali... radośni, z szampanem, pierwsza Kasia.
    
    -Siemanko wszystkim.
    
    Albo nic nie wie, albo elegancko gra.
    
    Cześć Kasia- moja woła i poleciała do przedpokoju, do Sławka, nie widziałem, ale wiem po co.
    
    -Siadaj gdzie chcesz, co tam...
    
    - Mamy zajebisty film, dzieci śpią ?
    
    - Tak, oczywiście.
    
    I wtedy wszedł Sławek.
    
    - Cześć.
    
    - Cześć... suche, drętwe, to wróg, nie będę się przymilać, zresztą on wie...
    
    - Słuchaj, chodź na chwilę, mam słówko.... powiedział.
    
    - Ok. Wyszliśmy do sieni.
    
    - A więc, zaczął, wyszło trochę inaczej niż się umawialiśmy, ale nic na to nie poradzę, taki jestem, tak traktuję kobiety, nie wiedziałem, że tak na mnie podziała...
    
    - Nie wiedziałeś...?
    
    - Nie, no może... ale ja o czymś innym, sytuacja jest taka, że twoja żona jest w pewnym sensie teraz moją kobietą i muszę o nią dbać i przepraszam, ale nie możesz jej bić... i przyjebał mi z ...
    ... liścia.
    
    -O kurwa, ty... ty...
    
    - Uspokój się, jesteśmy kwita, po prostu nie bij jej więcej i nie krzycz na nią, może jeszcze tego nie rozumiesz, ale kobiety są inne, a ty sobie z nią nie radzisz, nie twoja wina, ona jest po prostu inną klasą niż ty.
    
    Spojrzałem się na niego, poniżył mnie w moim domu, odbiera mi żonę...i jest chamem, którego muszę tolerować, jest lisem, którego sam wpuściłem do kurnika. Milcz, milczenie jest złotem, nie daj poznać po sobie, dzwonek wariował, odwróciłem się i poszedłem do dzieci.
    
    Po 30 min weszła Kasia i zapytała się czy przyjdę na film. Poszedłem.
    
    Moja nawet się nie spojrzała, szampana już końcówka, siedzieli razem na kanapie, on w środku, dziewczyny po bokach, jego przytulona, moja jakby nie, ale zdążyłem zauważyć jego rękę na jej biodrze i pośladku. Usiadłem się w fotelu i nic nie pamiętam z filmu. Tak gdzieś w połowie moja się pyta...
    
    - Kto chce drinka ?
    
    - Poprowadzisz Kasiu ?
    
    - Oczywiście.
    
    - To ja chętnie, whisky z lodem, powiedział, pomogę ci...
    
    I razem wyszli do kuchni. Siedziałem skulony w fotelu, Kasia coś tak gadała, nie wiem co, a oni coś długo zabawiali się... Przyszli. Ewidentnie prowadził ją z ręką na tyłku, a ona go lekko obejmowała. Włosy już potargane, a sukienka z tyłu całkiem zmiętolona. Kasia nic, jakby ślepa.
    
    Film doleciał.
    
    - Zbieramy się, Kasiu odpal brykę, powiedział rzucając jej kluczyki. A ty mnie odprowadź słoneczko...
    
    Kasia poleciała bez pożegnania, a oni objęci poszli do przedpokoju, on ...
«1234...»