-
Zakazany romans
Data: 21.07.2020, Autor: GRUCHOL
... czasie, gdy jego siostra robiła to w swoim pokoju. Był niepocieszony, że już poszła spać, kiedy on był tak rozpalony. Zastanawiał się, czy nie pójść się do niej jeszcze dobierać, ale uznał, że lepiej będzie jak Agata na spokojnie prześpi się z tym co między nimi zaszło i może jutro uda mu się zdziałać w tej kwestii coś więcej, a na razie postanowił poradzić sobie sam. Następnego poranka Wiesiek wszedł do pokoju Agaty, budząc ją z upojnego snu. - Śniadanie dla księżniczki - powiedział swoim niskim, uwodzicielskim głosem, stawiając koło niej na łóżku tacę z kanapkami i herbatą. Po przebudzeniu Agata natychmiast przypomniała sobie wydarzenia z tej nocy i zamiast wyrzutów sumienia, poczuła jak przeszywa ją przyjemny dreszcz. Nazwał ją księżniczką... Zawstydziła się i odparła cicho: - Dziękuję. Podciągnęła kołdrę, żeby nie kusić brata swoją nagością. Nie, żeby nie miała ochoty na powtórkę z nocnych wydarzeń, ale czuła, że najpierw musi iść się wykąpać i przygotować. Wiesiek siedział i patrzył na nią czule, kiedy spożywała śniadanie. Parę razy nie mógł się powstrzymać i zadzierał kołdrę, żeby lepiej się jej przyjrzeć, ale ona nieugięcie zakrywała się z powrotem. - Przestań... - zrugała go w końcu. - Później. Wyszedł z namiotem na bokserkach i niecierpliwie czekał w salonie na owo "później". Nie mógł się na niczym skupić, w głowie miał tylko ciało swojej siostrzyczki. W końcu wyszła ze swojego pokoju i udała się do łazienki. Ogoliła miejsca intymne, bo ...
... domyślała się, jak to wszystko może się zaraz skończyć. Weszła do prysznica i długo się kąpała, zastanawiając się w jakim stroju pokazać się bratu i czując się przez to coraz bardziej rozpalona. Aż dygotała od podniecenia zmieszanego z poczuciem winy, które już awansem odczuwała. To, czego tak bardzo pragnęła, było takie nieprzyzwoite... W końcu wyszła i zdecydowała się pójść do niego owinięta samym ręcznikiem. Wytarła się, wzięła inny, suchy ręcznik i przewiązała go sobie na klatce piersiowej, tak by niewinnie zasłaniał biust i biodra. Wiesiek ciągle siedział w salonie w samych bokserkach i podkoszulku. Weszła i zatrzymała się, patrząc na niego wyczekująco. To do niego należała teraz inicjatywa. Silnie zabuzowało mu w kroku na widok półnagiej siostry. Wstał i podszedł do niej powoli, pożerając ją wzrokiem. Popatrzyli sobie w oczy z pożądaniem. Złapał ją za ramiona i pogładził po skórze. Ledwo się powstrzymywał, by od razu nie zedrzeć z niej ręcznika i się na nią nie rzucić, ale nie chciał jej spłoszyć. Była taka nieśmiała... Pogłaskał siostrę po policzku i delikatnie pocałował jej wargi. - Jesteś taka śliczna... - wyszeptał. Z podniecenia po całym jej ciele przeszły ciarki. Drżącymi dłońmi chwyciła brzegi koszulki brata i zaczęła ją podnosić. Wiesiek uniósł ręce, pozwalając siostrze zdjąć mu koszulkę. Gładziła delikatnie jego tors, kiedy on rozwiązywał ręcznik, który niebawem osunął się na podłogę. Stała przed nim zupełnie naga i poddawała się jego pożądliwym pieszczotom. ...