1. Sekretarka-Rewanż


    Data: 15.08.2020, Autor: Meggi

    Weekend w Spa, to było najlepsze co mogło mnie spotkać po tak morderczym tygodniu. Tak bardzo było mi tego potrzeba. Gdy zadzwoniła mama, że nie ma z kim jechać, byłam sceptycznie nastawiona do tego pomysłu. W końcu jak można wyjechać z mamusią w wieku 29 lat? Szaleństwo! Jak to w ogóle brzmi? Dlatego po namyśle, dłuższym niż zazwyczaj, zgodziłam się. Przecież sama w życiu bym nie pojechała. Z mojej pensji ze stanowiska sekretarki, ciężko było by o taki luksus. Także, bicze wodne, sauna i masaże wykonywane przez nieziemsko przystojnych mężczyzn, były spełnieniem w tym momencie moich najskrytszych marzeń. Szkoda tylko, że weekend nie może trwać dłużej. Będzie mi brakowało mega wygodnego łóżka, posiłków tak pysznych , że chciało by się jeść i jeść nie zważając, że pójdzie tu i ówdzie czy romansowania z przystojnymi chłopakami na basenie. A to ostatnie, wychodziło całkiem , całkiem. Szkoda, że nie miałam możliwości kontynuowanie owych zalotów, gdyż pokój hotelowy dzieliłam z rodzicielką. Rozczarowanie? Może troszkę. Przecież z drugiej strony zacząć coś, co będzie jedynie trwało do rana, nie miało sensu. Widywać przez resztę wypoczynku twarze, które miały być przelotne, udawać obojętną kiedy kilka godzin wcześniej zdarzyło się coś niesamowitego. Ciężka sprawa. Ale Szczerze? Trochę mi przykro.. tak mi brakuje seksu, pieszczot. Wiadomo, że kobieta musi być samowystarczalna pod każdym względem, ale nie oszukujmy się: nie ma co porównywać sztucznego, zimnego wibratora do miękkiego, ...
    ... elastycznego i tak cudownie podniecającego męskiego narządu. Sama świadomość, że będzie w środku doprowadza do szaleństwa.
    
    Nawet teraz, leżąc w zapełnionej gorącą wodą wannie, mimo wszystko robie się wilgotna. Absurd? Jestem uzależniona. Ale nie tak, by non stop się pieprzyć. Ok. Sorry. Chciałabym często, wszędzie, zawsze i w każdej pozycji, ale takowej możliwości nie mam. Niestety. Który facet by ze mną wytrzymał? Marzenie faceta? To mit. Przecież na dłuższą metę to nie wyjdzie. Na początku jest super, ekstra bo nowość. To znaczy, nowy facet/ dziewczyna. Później się nudzi. Wpada wkurwiająca wszystkich rutyna. Kilka pocałunków, czasem i nie, krótka czasem jednostronna gra wstępna, na misjonarza dwie minuty, kolejne trzy na pieska, puk puk i dobranoc. Czy ja tego chcę? O nie. Stanowcze nie!
    
    Błądzę dłońmi po tafli wody, przesuwając po niej w każdą stronę pianę. Uwielbiam waniliowy olejek. Działa na mnie uspokajająco pobudzając jednocześnie moje zmysły.
    
    Jak to możliwe, że już poniedziałek? Znowu tuziny ludzi z masą problemów do rozwiązania.
    
    Zjeżdżam delikatnie dłonią po szyi i kieruje się w stronę piersi. Oh, uwielbiam ten dreszczyk. Mój żołądek zaczyna robić fikołki, gdy opuszkami palców zataczam okręgi wokół pępka kierując się w dół. Idealnie wydepilowane miejsce niżej, daje mi znać, że jestem bardzo blisko. Do mojego mózgu wkradają się obrazy z obejrzanego wczoraj filmu erotycznego. Tak. Śniłam o tym. Ja i ich dwóch...
    
    -Właśnie wchodzę do budynku, zaraz będę!- ...
«1234»