-
Na usługach trzech mężczyzn..
Data: 20.08.2020, Autor: Mandaryna
... dziękuję... - odparłam, na słowa, że mam piękne piersi -) -) Czułam się dziwnie, że skupili wzrok na mnie.. -) aż zareagowałam.. - dorośli faceci, a zachowują się, jak małolaci. - Sylwia mówiliśmy, przy śniadaniu, że piękno kobiet, się podziwia - Mauro przetłumaczył słowa kuzyna... -) - panowie czego nie, można powiedzieć, o facetach -) -) - rzeklam śmiejąc się.. - no wypraszam sobie, nasze piękno, daje wam rozkosz... -) rzekł Mauro - nie zaprzeczam, że tak nie jest, lecz nikt, jak widzę na plaży, nie podziwia, jak to mówicie, waszych wdzięków.... -) - piękna, podziwiają, podziwiają, na plażach do tego przystosowanych... -) - rzekł Flavio. - to jest różnica, wam nie wszędzie wolno ha ha.. - kochanie, to prawda, lecz tu można - rzekł Robert, ściągając spodenki... -) -) -) Myślałam, że się wygłupia, i zaraz je ubierze. A tu, wręcz przeciwnie, w jego ślady, poszła pozostała dwójka.... Widząc trzy, zwisające kutasy, odebrało mi mowę... - teraz i ty możesz, do woli podziwiać NAS -) - rzekł mój mąż.. - twojego fiuta, mam na codzień -) -) - palnęłam, bez zastanowienia... - to na czas rejsu, masz trzy -) -) - odparł Robert. Chyba i on, nie przemyślał wypowiedzianych słów.... -) - mam rozumieć, że teraz będziecie, chodzić bez ubrań... - tylko na jachcie.. - rzekł Robert. - oczywiście jeżeli, ci to nie będzie przeszkadzało - dodał Flavio, co przetłumaczył Mauro... - aha..... - skoro tak, to dobrze.. -) - kochanie, skoro ...
... jesteś tego, pewny, że mam spędzić rejs, w towarzystwie trzech, nagich mężczyzn. I chodzić podniecona. To wy również, będziecie się czuć, jak ja... - rzekłem Ściągając majteczki... Po chwili wstałam, przeszłam między nimi, by zanieść, niepotrzebny strój. Mina męża była, bezcenna.. -) Nie czekałam długo, by zszedł za mną.. Obrócił mnie i zaczął całować.. Złapałam go za członka, który w chwilę, był twardy jak kamień.. - nie, nie miśku... -) - rzeklam wychodząc. Myślałam, że się nie odważy, wyjść z erekcją.. Myliłam się.. -) Nie ukrywam, w mojej cipie, gotowało się, z podniecenia. Sam fakt, że przebywam, w towarzystwie, trzech przystojnych i nagich meżczyz, robił swoje.. Położyłam się, na brzuchu, na wprost chłopaków. Oczywiście mąż zrobił show -) . Gdy wszedł że stojącym fiutem... - misiek posmaruj mi plecy, proszę.. Nie przemyślałem, faktu że, jego dotyk, sprawi mi taką przyjemność... Celowo robił to, tak delikatnie. Wiedział że, podnieci mnie bardziej.. -) Odwróciłam głowę, i nakryłam ją ręcznikiem, by nie widzieli mojej reakcji.. Wylączyłam się totalnie.. Nie słyszałam nawet, o czym rozmawiają.. Było mi cudownie, jak mąż, wcierał we mnie balsam.. Gdy zjechał, do pupy. Lekko zadrżałam.. Jego dłonie pieściły, moje pośladki, nogi.. A mój oddech, z każdą chwilą, przyśpieszał.. I z każdym, jego ruchem, moje nogi, rozchodziły się na boki. - och..... - aż wbilam zęby w ręką. Gdy jego palce, dotknęły, mojej mokrej do granic ...