-
Na usługach trzech mężczyzn..
Data: 20.08.2020, Autor: Mandaryna
... cipki.. Walcząc z sobą. Pragnęłam, by nie przerywał. Byłam świadoma, że Mauro i Flavio widzą , jak mój mąż, pięści moją cipke.. Nagle moje ciało, wyprostowało się. Zacisłam mocno uda, na jego dłoni . Tłumiąc w sobie, krzyk rozkoszy, który chciałam, z siebie wydać.. Po chwili, mogłam rozluźnić nogi... Robert wyciągnął dłoń. Myślałam że to koniec. Lecz nie... -) Rozchylił je bardziej... Nie widziaľam, co robią kuzyni -).. - może sobie konia walą - pomyślałam cicho -) -) Kolejny raz, zadrżałam. Lecz tym razem, nie ukrywałam tego. Jego palce pieściły, moją cipke. Czułam pod sobą, mokrą plamę, od mojego śluzu. - och... - jęknęłam głośniej, gdy jego palec wszedł do środka.. Aż uniosłam lekko pupę do góry. Na chwilę przestał. Lecz dźwięk, korka od balsamu. Świadczył o tym że chciał, nabrać kremu.. Po chwili wrócił do pieszczot.. Gdy wsadził dłoń pode mnie. Dając mi do zrozumienia, bym się uniosła. Wypieła się.. Cała drżałam. Przeleciała mi myśl, czy to za daleko, się nie posuwa... A czując intensywne, i zarazem delimatne ruchy, palcy w mojej pochwie. Odebrały mi resztki, złudzeń. Że teraz, niech się dzieje, co chce.. Wypiełam się mocno.. Nie ściągając ręcznika z głowy. - o tak, nie przerywaj miśku.. Jego palce penetrowały, moja cipę.. Nadmiar śluzu, spływał po udach. Z każdym jego ruchem, było go co raz więcej. - jest, jest - krzyczałam. Prosząc o więcej.. - o tak... Zrób to - rzekłam. Gdy ...
... poczułam że, klęknął za mną, i delikatnie przystawił główkę, kutasa do cipy. Czułam jak kutas napierał na mnie. Może wszedł we mnie, kilka centymetrów, z wielkim trudem.. -) Wiedziałam, że to, nie mój mąż.. Lecz nie dałam, tego poznać po sobie. Byłam na tyle, gościnna, że przyjęłam tego grubasa, w sobie. Głośno to oznajmując.. Gdy rozrywał mnie, od środka.. Prezerwatywa.. Wyczułam ją, po chwili. Nie wiem kto, zaczął mnie ruchać, ale miło że pomyślał, chodź nie cierpię, gumek... -) Gruby kutas, wchodził w moją ciasną, cipkę, jak nóż, w masło... -) Uniosłam się, wspierając na rękach. Za moimi plecami, klęczał Flavio.. Który zaczął, intensywniej, mnie ruchać.. Obok siedział mąż i Mauro. Oboje mieli potężne wzwody. Najbliżej miałam do, męża więc zaczęłam mu obciągać. Widząc moją reakcję. Mauro przybliżył się, i zaczął pięścić, moje piersi. Jego kutas długi, bardzo żylasty, był na tyle blisko, że mogłam i jemu wziąć do buzi.... -) Wsadziłam go, ile tylko mogłam. Nie dane mi było, ich zadowolić ustami.. Potężny orgazm, aż mnie wyprostował.. - o matko... - krzyczałam dygocząc jak osika. Leżałam na plecach, gdy moje ciało szalało.. Widząc kutasa Flavio, byłam przerażona, że to coś, we mnie było... Panowie osaczyli mnie z każdej strony. Ich dlonie, pieściły moje cialo. Wsparta na łokciach, patrzyłam, jak język Mauro zlizywał soki, z mojej cipy.. By wsadzać go do środka. W sumie miał gdzie, musiała być, mocno ...