1. Na usługach trzech mężczyzn..


    Data: 20.08.2020, Autor: Mandaryna

    ... rozwarta, po kutasie jego kuzyna. Który przyssał się, do moich twardych cycków.
    
    Drażniąc delikatnie, nabrzmiale sutki.
    
    Mąż zaprzestał pieszczot.
    
    Rozkoszował się widokiem, gdzie dwóch mężczyzn, zabawia się jego żoną... -)
    
    Złapałam za fiuta Flavio. Na którym tkwiła mocno gumka.. Z trudem ją ściągnęłam.
    
    Nie byłam w stanie, zamknąć na nim, dłoni.
    
    Zbliżył się do mnie, widząc go z bliska, wiedziałam że nie jest możliwe , wziąć do ust.
    
    Starałam się jak mogłam. Lecz nic z tego. Więc zaczęłam go lizać jak loda.. Moje usta, w tym czasie, nie były tak sprawne, jak teraz... -)
    
    - jest jest - zaczęłam krzyczeć..
    
    Sprawny język Maura, szalał na mojej nabrzmiałej łechtaczce. Czego efektem był kolejny orgazm..
    
    - wejdź we mnie - poprosiłam.
    
    Mauro położył się na plecach.
    
    Flavio pomógł mi wstać. I usiąść na jego kutasie.. Mogłam zobaczyć, jak jego długi kutas znika w mojej pizdzie..
    
    - o rany - syknęłam.
    
    Siedząc na nim, czułam go, niemalże w żołądku.
    
    Nachyliłam się do przodu.
    
    I się zaczęło. Jego powolne ruchy, z każdym pchnięciem, doprowadzały mnie do szaleństwa.. W tym samym czasie, jego kuzyn, zajął się moim tyłkiem.
    
    Przykro to pisać. Lecz w tym okresie, mógł sobie tylko tam wsadzić, paluszka.. -)
    
    Przy próbie zwiększenia moich doznań, grzecznie odmówiłam... -)
    
    Lecz kuzyni, znaleźli sposób, by mnie ruchać, na zmianę..
    
    Gdy Mauro zbliżał się, do orgazmu. Postanowił zrobić miejsce, Flavio. Który trzymając mnie, za biodra wchodził we mnie ...
    ... swoją pałą. Momentami myślałam że mnie, rozerwie. Kontrolę nad swoim ciałem straciłam, chwilę później. Gdy moja pochwa, zacisnęła się, jak pętla na szyji.. Czułam jak włosy mi rosną, potężny orgazm, uwolnił emocje. Łzy leciały mi, z oczu.
    
    - o kurwa, zaraz, przestań... Nie nie przestawaj.. - brak kontroli, emocje, i moje krzyki. Doprowadziły Mauro do eksplozji, zaledwie po kilku pchnięciach. Mając gumkę na kutasie, czułam jak mocno tryskał... Chwilę później klęczac, i błagając o litość... -) -) -)
    
    Flawio zlał się, na moje posladki... Wyjąc jak wilk..
    
    Dłuższą chwilę leżałam, dygocząc jak po zetknięciu z małym napięciem prądu.. -)
    
    Godzinę później siedzieliśmy, w restauracji na obiedzie..
    
    Myślałam, że po zajściu na jachcie. Będzie dziwna atmosfera. Lub coś, w tym rodzaju..
    
    Na szczęście nic takiego, nie miało miejsca.. -)
    
    Wieczorem wróciliśmy, na jacht.
    
    A nocy, długo kochałem się z mężem, rozmawiając, o całym wydarzeniu..
    
    Rano wstałam pierwsza.
    
    Odruchowo chciałam się ubrać.. -)
    
    Co zaraz, zaprzestałam robić..
    
    Zabrałam napój, i poszłam na górę..
    
    - hej - przywitałam się, z Mauro..
    
    Który stał przy sterze.
    
    - hej piękna. Czemu nie śpisz..
    
    - wyspałam się.. I jestem głodna, jak smok.
    
    - za godzinę doplyniemy do Rovinj. Tam zjemy..
    
    - hej żabko.
    
    - siema Mauro..
    
    Mąż podszedł od tyłu, obejmując mnie.
    
    Czułam jego, poranną erekcję... -)
    
    Obróciłam się, calując go namiętnie..
    
    - jak się czujesz miśku...
    
    - rewelacyjne - rzekł ...