-
Goracy poczatek
Data: 25.08.2020, Kategorie: Inne, Autor: Naamah
Sandra siedziała spokojnie przy komputerze i odwalała swoją robotę. W pokoju roznosił się spokojny odgłos przebierania palcami po klawiaturze i cichy szum wiatraka. Na zewnątrz od kilku dni panował nieznośny upał więc mały wiatraczek przy komputerze nie dawał wiele wytchnienia. Jedyne co to delikatnie poruszał długimi, kręconymi włosami Sandry oraz roznosił po pokoju delikatną woń jej perfum. Patrząc na zegarek odmierzała tylko minuty do wyjścia z pracy i ochłonięcia. Nagle zabrzmiał dźwięk telefonu. Mimochodem zerknęła na ekran i na jej ustach zakwitł nieśmiały uśmiech.Nic nieznacząca informacja sprawiła, że w pokoju zrobiło się nieznacznie gorąco. Albo to tylko jej. Wzięła do ręki telefon patrząc na ekran. Hej. Niby tylko tyle, a jednak niosło za sobą nutę czegoś rozkosznie zakazanego. Przez jej umysł przeleciały urywki wspomnień i przez jej ciało przeszedł dreszcz. Wiedziała, że powinna odłożyć telefon i wziąć się za pracę. Jednak jej druga strona wiedziała, że już nie będzie mogła się skupić. Schowała telefon pod biurko i nieśmiało odpisała, tak jakby w pustym pokoju mógł ją ktoś zobaczyć. Choć nic złego nie zrobiła czuła jak na jej policzkach pojawia się rumieniec. Po chwili na ekranie telefonu pojawiła się dalsza część wiadomości. Tym razem to już nie było niewinne hej. Chciała się oprzeć jednak nie mogła. Słowa które czytała działały na nią hipnotyzująco. Bezwiednie przetarła dłonią po bluzce i wyczuła sztywne do granic bólu sutki. Ze strachem odłożyła telefon i ...
... zajęła się pracą. Nie mogła się jednak skupić. Cyfry gdzieś uciekały, literki się myliły. Jedno myślała drugie pisała. Szybko wstała od biurka i poszła się napić. Wykonując kilka kroków już czuła nieznośny żar między udami, którego nie była w sposób ugasić. Wzięła butelkę wody i szybko ją opróżniła chcąc oczyścić umysł. Po chwili znów usiadła przy komputerze. Spojrzała na telefon i ujrzała kilkanaście nieodczytanych widomości….Rozejrzała się po pokoju i szybko domknęła drzwi. W tym momencie bardzo żałowała, że nie było zamka w drzwiach. Usiadła i szybko zaczęła śledzić oczami treść wiadomości. A każde kolejne słowo niosło jej rozkosz i ból. Czytając dalej przesunęła dłonią po kroczu i aż podskoczyła. Czuła żar podniecenia, jednak nie sądziła, że te widomości, aż tak wpłyną na nią. Jej całe łono aż płonęło, a pod palcami czuła wilgoć przesączającą się przez bieliznę. Delikatnie przesunęła dłonią po materiale spodni i jęknęła. W myśli zganiała się, że nie założyła sukienki tak jak chciała rano. Teraz było jednak za późno. Rozpięła spodnie i wsunęła dłoń pod jedwabisty materiał. Cała jej myszka była opuchnięta i mokra. Spragniona dotyku i nie tylko. Odchyliła się na fotelu i przeciągnęła palcami między wilgotnymi płatkami, które otworzyły się odkrywając skarb rozkoszy. Coraz szybciej i mocniej Sandra zaczęła pocierać swoją myszkę. Z jej ust wydobywało się ciche jęczenie. Jednak tego było nadal mało. Jej rozochocone łono pragnęło czegoś więcej. Zakręciła palcem dookoła twardej jak ...