1. Goracy poczatek


    Data: 25.08.2020, Kategorie: Inne, Autor: Naamah

    ... kamień łechtaczki i wsunęła do środka dwa palce. Tego było już za dużo. Fala rozkoszy rozeszła się jak tajfun przez całe jej ciało. Spazmy rozkoszy spięły jej mięśnie jak postronki. Sandra wygięła się w łuk i krzyknęła z rozkoszy. W tym samem momencie pojawił się strach. Przecież jest w pracy. Ktoś mógł ją usłyszeć, a nie daj boże wejść jeszcze do jej biura. Szybko wyciągnęła mokrą dłoń ze spodni i drżącymi dłońmi zapiła guzik. Czuła piekące rumieńce na twarzy i dekolcie i przerażającą rozkosz rozchodzącą się spomiędzy drżących ud. Wciągnęła głęboko powietrze i poczuła swój zapach, zapach seksu i podniecenia. Z lepiej wstała by otworzyć okno. Przecież ktokolwiek wejdzie poczuję to samo. Jej zapach. Podniosła dłoń od twarzy i powąchała dłoń. Tak pięknie pachniała czymś wspaniałym. Zapach znów przyniósł falę wspomnień. Szybko, w miarę możliwości, na słabych nogach poszła opłukać dłonie i twarz zimną wodą. Gdy spojrzała na siebie w lustrze zobaczyła figlarne ogniki w oczach. Matko co się ze mną dzieje pomyślała, co ja robię. Wypiła jeszcze łyk zimnej wody i usiadła do pracy. Próbowała się skupić na dokumentach jednak wszystko ją rozpraszało. Nawet kropla wody spływająca po zimnej butelce przynosiła jej bardzo kosmate myśli.Teraz jednak myślała by jak najszybciej wrócić do domu i ochłonąć. Minuta za minutą dzień się dłużył. Godzina do końca była okrutną męczarnią. Wyłączony dla bezpieczeństwa telefon leżał zamknięty na dnie dolnej szuflady. Powtarzała sobie w myśli, że to nie ...
    ... może się powtórzyć. Ani teraz ani nigdy. Jednak życie plecie nam różne figle…Sandra przez całą drogę do domu nie mogła spokojnie usiedzieć na miejscu. Mokra bielizna dawała znać o tym co się działo wcześniej. Siedziała przy oknie w autobusie i wpatrywała się gdzieś w dal. Gdy dotarła do domu szybko zamknęła drzwi za sobą. Oparła się plecami o drzwi i głęboko westchnęła. Odchyliła głowę do tyłu i uśmiechnęła się szeroko. To nic pomyślała. Już jestem w domu. Spokojnie. Nie wiele myśląc skierowała swe kroki w stronę łazienki po drodze rozbierając się. Już całkiem nago weszła do łazienki i spojrzała na siebie w lustrze. Zobaczyła uroczą, młodą kobietę z pięknymi, wielkimi piersiami. Szelmowski uśmiech dodawał jej uroku. Weszła pod prysznic by spłukać z siebie upał i żar. Po pełnych piersiach ciurkiem spływała woda by dalej cieknąć po brzuchu, udach. Delikatnie przesuwała dłonią po swym ciele. Czuła jędrną skórę. Delikatnie przesunęła palcami po sutkach, które nadal były sztywne niczym kamienie. Starała się jednak nie obudzić w sobie żaru, który tlił się w jej środku. Szybko się wytarła i założyła ciuchy domowe. Luźną bluzkę na ramię i szorty. W takim upale nie myślała o bieliźnie. Poza tym lubiła gdy nic nie krępowało jej pełnych piersi. Zajęła się swoimi rzeczami. Włączyła radio i zaczęła przygotowywać obiad. W radiu leciał jakiś fajny kawałek więc dała głośniej podśpiewując i tańcząc po kuchni. W tym momencie czuła się świetnie. Czuła się lekko i szczęśliwie tańcząc i śpiewając. ...