-
Goracy poczatek
Data: 25.08.2020, Kategorie: Inne, Autor: Naamah
... Wszystko było teraz idealne. Żadne problemy, terminy nie miału znaczenia. Była po prostu szczęśliwa. Nagle zdrętwiała ze strachu. Poczuła jak ktoś silnymi dłońmi łapie ją od tyłu. Jedna ręka oplotła ją w pasie, druga natomiast oplotła jej tors unieruchamiając ręce. Ze strachu nie wiedziała co zrobić. W tym samym momencie poczuła gorące usta na jej szyi. Gorąco rozlało się po jej ciele niczym narkotyk. Uścisk zelżał na tyle by mogła się obrócić. Czuła dudnienie swojego serca. Gdy się odwróciła zobaczyła nadawcę tych wszystkich wiadomości przez, które straciła głowę w pracy. Teraz jednak stał przed nią milczący i patrzący na nią z pożądaniem. Czuła się spłoszona jak by miała znów 18 lat. Jego usta momentalnie znalazły jej usta. Poczuła słodycz słońca i wspomnień. Objęła go mocniej by ten nie uciekł. Jednak nic na to nie wskazywało. Jego dłonie zaczęły pełznąć po jej ciele. Na początku przesuwały się po plecach w stronę pośladków. Poczuła jak jego silne dłonie zaczynają ugniatać jej pośladki. Mocno przycisnęła swoje piersi do jego torsu by poczuł jej nabrzmiałe piersi ze sztywnymi sutkami. Ten na chwile odsunął się by spojrzeć na nią. Przesunął wzrokiem od jej twarzy po bluzkę przez, którą było widać nabrzmiałe piersi. Sandra spojrzała na niego błagalnie. Wiedziała doskonale czego chciała jednak ten znęcał się nad nią. Jednak teraz chwycił oburącz jej bluzkę i jednym szybkim ruchem rozerwał jej bluzkę. Piersi Sandry wesoło zafalowały przed jego oczami. Wziął jedną w dłoń i ...
... zaczął ją ugniatać. Była wielka, nabrzmiałą. Nie mieściła się mu dłoni. Samymi palcami zaczął miętosić sztywny sutek. Przywarł ustami do drugiej piersi. Kąsając ją i ssąc. Sandra głośno jęknęła i odrzuciła głowę do tyłu. Nie sądziła, że taka prosta pieszczota może przysporzyć jej tyle rozkoszy i cierpienia. W tym, momencie chciała więcej. Nie tylko by zajął się jej piersiami lecz nią całą. Chciała by ją wypełni. Głęboko i mocno. Chwyciła go za krocze i poczuła jaki jest twardy i gotowy. Ten jednak chwycił ją za dłoń i unieruchomił za jej plecami. To samo zrobił z druga ręką. Zamknął jej oba nadgarstki w silnym uścisku dłoni nadal znęcając się nad jej piersiami. Sandra piszczała z rozkoszy i błagała by ją puścił. Nie mogła już tego znieść. Przez jej ciało przechodziły spazmy rozkoszy pomimo, że jeszcze nic się nie wydarzyło. Czuła jaj po jej udach zaczęła płynąć pojedyncza kropla jej soków, a za nią już czaiły się jej siostry.Powietrze stało się gęste i gorące, nie mogła zaczerpnąć głęboko tchu. Jej twarz i dekolt płonęły z podniecenia. Piersi były twarde niczym kamień. W podbrzuszu czuła ucisk podniecenia, który można było pokonać tylko w jeden sposób. Gdyby mogła tylko wyswobodzić ręce. Dosięgnąć go. Jednak jej walka tylko go bawiła. Błagała by ją puścił. By przestał się nad nią znęcać.Jego dłoń zjechała po woli z piersi na jej łono. Wsunął dłoń pod jej szorty. Gdy przeciągnął dłonią po jej myszce ta krzyknęła głośno, a on się uśmiechnął. Zaczął najpierw delikatnie, potem coraz ...