1. (Star Wars) Gościnność Huttów


    Data: 29.08.2020, Kategorie: gwiezdne wojny, fan fiction, Sex grupowy Brutalny sex niewolnica, Autor: AFter

    ... zauważyła znajomą twarz.
    
    „Padme!” niemal krzyknęła, próbując się podnieść, choć łańcuch nie ułatwiał jej tego. Któryś z ludzkich strażników stojących za nią kopnął ją w plecy, znowu posyłając na ziemię. Padme stała niedaleko, ale była przykuta do podłużnego, kamiennego postumentu o fallicznym kształcie, co dodatkowo czyniło jej niewolę groteskową. Miała na sobie biały, obcisły uniform, który zwykle nosiła podczas podróży. Jej długie, kasztanowe włosy związane były w ciasno upięte krążki po bokach jej głowy. Biały strój uwydatniał jej pełne kształty, których Ahsoka jej po cichu zazdrościła, kiedy po raz pierwszy zobaczyła senator. Czuła, że między nią a Anakinem coś jest, ale podczas podróży z zaskoczeniem odkryła, że Padme nie ma w sobie nic z arogancji i wyniosłości typowych większości polityków. Dawała się nawet lubić. Tym gorzej się czuła, widząc senator uwięzioną w tym miejscu.
    
    Hutt odezwał się. Mówił niskim, bulgoczącym głosem. Ahsoka nie rozumiała ani słowa z tego co mówił – mało kto w galaktyce znał huttański, a jeszcze mniej istot potrafiło mówić w tej miękkiej, pełnej parsknięć i mlaskania mowie. Po chwili odezwał się stojący niedaleko, niski rodianin, który pełnił tu zapewne funkcję tłumacza.
    
    „Mój pan, Guango Hutt, mówi, że cieszy go bardzo obecność dwójki takich gości. Miał już okazję obserwować trening wielu kobiet, ale nie zdarzyło się jeszcze nigdy aby wśród nich była Jedi. Liczy na to, że będzie to niezapomniany widok”
    
    „Trening? O czym ty mówisz? ...
    ... Jak śmiecie trzymać nas w niewoli? To proszenie się o kłopoty!” krzyknęła Ahsoka, niezgrabnie próbując wstać, ale łańcuch znowu uniemożliwił jej tę czynność. Ci, którzy ją skuli, z pewnością znali się na rzeczy. Hutt patrzył na jej wysiłki w sposób, który sprawił, że Ahsoce przebiegł dreszcz po plecach. Powiedział coś. Rodianin pospiesznie przetłumaczył.
    
    „Pan Guango cieszy się, widząc, że jesteś taka pełna wigoru i energii. To sprawi, że twój trening będzie dla niego jeszcze większą atrakcją. Ma nadzieję, że dostarczysz mu sporo rozrywki”
    
    Hutt powiedział coś jeszcze, unosząc przy tym grubą dłoń, ale tych słów już nie tłumaczono. Ahsoka szybko odkryła czemu. One nie były adresowane do niej. Grupa Gamorreańskich strażników ruszyła w jej kierunku. Spodziewając się wszystkiego co najgorsze, Ahsoka zrobiła maksymalny wysiłek, aby się podnieść. Strażnik za nią próbował ją kopnąć, ale na tyle opanowała już sytuację, że gładko uniknęła ciosu i podcięła mu nogi. Jej wzrok zatrzymał się na leżącym na ziemi blasterze, który upuścił. Broń była jednak daleko. Wyciągnęła ku niej rękę, aby ją przyciągnąć. Z uśmiechem spojrzała, jak blaster się unosi. Dostrzegła też niepokój na twarzach otoczenia.
    
    ...by po chwili opaść na ziemię. Ahsoka była zmęczona, głodna i osłabiona, ledwie trzymała się na nogach, a używanie mocy stanowiło dla niej zbyt wielki wysiłek. Gardłowy śmiech hutta była bolesnym komentarzem dla jej bezsilności. Zanim cokolwiek mogła zrobić, wielka włochata łapa opadła na ...
«1234...9»