1. Nowy Świat Czarownic, cz. 74


    Data: 01.09.2020, Autor: nefer

    ... powiem... Ale na pewno będziesz lepszą panią księstwa niż przeklęta wiedźma, przeklęta lady Beatrycze.
    
    - Nie zawsze byłyśmy przyjaciółkami, szlachetny panie. Zbliżyły nas jednak wspólny los i wspólne nieszczęścia. Niech Dobra Bogini jej sprzyja, a ja zaopiekuję się córką Bereniki i twoją wnuczką.
    
    - Niech tak będzie, skoro musi. Niegdyś lady Beatrycze zmuszała mnie, abym nazywał ją imieniem mojej ukochanej Berengarii i uczyniła z tego najsroższą torturę. Tobie bez wahania przyznam imię Bereniki, księżnej Siedmiu Bram.
    
    - Dziękuję, panie. A co ty powiesz, sir Olgierdzie?
    
    Zasypany spadającymi nań rewelacjami pan Drugi sprawiał wrażenie oszołomionego.
    
    - Zostałem poślubiony i przysięgałem służyć mojej pani, księżnej Berenice z Siedmiu Bram. Muszę dotrzymać słowa, tego wymaga honor małżonka szlachetnie urodzonej damy.
    
    - Twoje słowo i twój honor haniebnie znieważono, szlachetny panie. Znieważono już w chwili zaślubin. Kobieta, którą poślubiłeś, udawała tylko Berenikę. W istocie była zapewne jej babką albo nawet bardziej odległą przodkinią, która siłą magii przedłużała w nienaturalny sposób własne życie, wcielając się kolejno w postacie swoich prawnuczek, mordując je przy tym w stosownym czasie. Prawdziwa Berenika położyła temu kres, zabijając wiedźmę za cenę własnego życia. Nie możemy teraz tego ogłosić, dlatego zajmę jej miejsce. Potrzebuję jednak waszej, także twojej pomocy.
    
    - Nie wiem, co o tym sądzić. Lady Berenika traktowała mnie zawsze w sposób odpowiedni ...
    ... dla prawowitego małżonka, w sposób godny szlachetnej damy Królestwa.
    
    - Prawdziwą Berenikę spotkałeś tylko raz. Gdy uwolniła cię od obręczy. Co ci wtedy obiecała?
    
    - Że już nikt nigdy mi ich nie nałoży, jeżeli tylko będzie miała w tej sprawie cokolwiek do powiedzenia.
    
    - Nie zdziwiło cię to, szlachetny panie?
    
    - Noszenie ochraniaczy to odwieczna tradycja...
    
    - I przyjąłeś te przeklęte pierścienie z radością, gdy matka nałożyła ci je natychmiast po tym, skoro tylko stałeś się mężczyzną? Nie uwierzę, bo mnie spotkało dokładnie to samo i wiem, co wtedy czułem!
    
    - Nie miałem wyboru, wyjaśniono mi, że tak nakazują obyczaje i prawa Królestwa, że to dla mojego dobra.
    
    - Nie pytam o prawa i obyczaje, pytam o to, co czułeś.
    
    - Musiałem zrezygnować z wielu rzeczy... Lubiłem zabawy z służkami, lubiłem ćwiczenia z bronią...
    
    - Z służkami będziesz musiał postępować dyskretnie, to ważne dla ciebie samego i nas wszystkich, ale do ćwiczeń możesz powrócić bez przeszkód. Nikt nie nałoży ci już więcej pierścieni, przynajmniej nie w Siedmiu Bramach, dopóki będę panią księstwa.
    
    - Fałszywą panią księstwa. - Marcus musiał przyznać, że sir Olgierdowi nie brakowało śmiałości.
    
    - Na tronie Siedmiu Bram od pokoleń zasiadała fałszywa księżna. Oszukiwała również ciebie, szlachetny panie.
    
    Nie było to może do końca prawdą, jak uznał Marcus, ale argument ten pomógł panu Drugiemu przezwyciężyć skrupuły.
    
    - Będę mógł ćwiczyć... Na placu i gdzie indziej.
    
    - Masz na to słowo pani ...