-
Czesc siedemnasta: Wiktoria, odcinek drugi, czesc II
Data: 19.09.2020, Kategorie: Prostytutki, Autor: Michal Story
... delikatnie palce we włosy. Wiktoria tańczyła biodrami na moim członku, ruchami głowy sterowała gdzie mają trafić moje ręce. W pewnym momencie przylgnęła do mnie, wykorzystałem moment i przetoczyłem się z nią na łóżku i teraz ona była pode mną. Wyszedłem z niej w czasie tego manewru, ale od razu mój członek znalazł drogę z powrotem do jej wnętrza.Podpierałem się lewą ręką, prawą wodziłem po jej gładkim ciele, sięgałem gdzie mogłem nie przestając się z nią kochać.Po kilku minutach zepchnęła mnie z siebie i znów dosiadła.Już nie kucała, usiadła po prostu na mnie, wbiła w siebie członka, odchyliła do tyłu i oparła na rękach za plecami, głowę odchyliła tak, że czułem jej włosy na nogach. W tej pozycji nie mogłem dosięgnąć piersi, które wskutek napięcia jej ciała widziałem dwie wielkie kule ze sterczącymi sutkami. Błądziłem dłońmi po jej talii, brzuchu, udach i pośladkach.Czułem zbliżający się orgazm, nie dało się dłużej wytrzymać. Uniosłem ją lekko do góry i ruchami własnych bioder szybkim tempem penetrowałem jej cipkę. Zaskoczyła mnie, przerzuciła ciężar ciała na jedną rękę a palcami drugiej objęła mojego kutasa i ścisnęła. Wiedziała co robi, ekstaza sięgnęła apogeum, płożyłem otwartą dłoń na jej podbrzuszu i kciukiem intensywnie pocierałem łechtaczkę. Na efekt nie dała długo czekać, targnęła się lekko i spięła dochodząc, jej nogi zadrżały. Dosłownie trzy sekundy później wyzwoliłem w nią ładunek spermy. Przycisnąłem swoje lędźwie do niej jak najmocniej, dłoń zamknęła się na jej ...
... udzie, ale nie dała po sobie poznać, że mogło ją zaboleć. Przechyliła się do przodu i położyła na mnie dysząc mi prosto do ucha.- Co ty ze mną robisz...- Tylko to na co mi pozwolisz i o co poprosisz - odparłem również szeptem gładząc ją delikatnie po głowie.- Wiesz, że pozwoliłabym ci na dużo więcej?- Nie obiecuj, źle ci było - mówiąc to pocałowałem ją długo i namiętnie aby uniemożliwić jej kontynuację dialogu.Chwilę leżała jeszcze na mnie, zsunęła się potem ze mnie, przytuliła i okryła część ciała rogiem kołdry.- Nie, nie było źle. Nie powiem ci jak było bo nie chcę ci słodzić – wyszeptała niespodziewanie po chwili ciszy.- Chyba nie za bardzo ci się jednak podobało - rzuciłem prowokacyjnie.- Dlaczego?- Bo pamiętam, że po dobrym seksie lubisz zapalić, to twoje słowa.- Aaaa - wymamrotała cicho - rzuciłam.- Brawo, cieszę się.- Dobrze ruchasz - wyszeptała wulgarnie i dosłownie sekundę później miarowo oddychała już przez sen.Leżała na poły na mnie więc nie chcąc jej budzić nie wstałem aby zgasić światło, mi ono nie przeszkadzało. Spojrzałem na zegarek na szafce koło łóżka, dochodziła czwarta rano. Zamknąłem oczy, chłonąłem zapach jej włosów i chwilę później też już spałem.Obudziłem się rano z wtuloną ciągle we mnie Wiktorią cicho posapującą przez sen. Przyszło mi do głowy, że mogłem nie brać hotelu, wyszłoby taniej i prościej. Spojrzałem na zegarek - było już dobrze po dziewiątej, czas się zbierać.Poruszyłem się lekko, otworzyła oczy i uśmiechnęła się, jakie to przyjemne uczucie ...