1. Tylko moja (IV)


    Data: 27.09.2020, Kategorie: przyjaciele, niespełniona miłość, spotkanie, Autor: Adrenalinaaa

    ... głowa. On nie odrywając się od moich ust, kopniakiem zamknął uchylone drzwi i przyciągnął mnie do siebie.
    
    Trzy sekundy minęły zanim zorientowałam się co wyprawiam.
    
    - Boże! Przestańmy - krzyknęłam odrywając się od niego i odeszłam na kilka kroków w tył.
    
    - Nela - próbował załagodzić sytuacje - Chciałem porozmawiać... tak długo Cię szukałem.
    
    - Zaledwie 4 tygodnie bohaterze. Już doskwiera Ci brak seksu i postanowiłeś, że skorzystasz z najłatwiejszej okazji!? - powiedziałam wściekły tonem.
    
    - Nigdy nie uważałem Cię za łatwą tym bardziej prostą i normalną.
    
    - Ciekawe jakie będą twoje ostatnie słowa w moją stronę gdy przedziurawię Ci aortę ostrzem kuchennym! - syknęłam.
    
    - Kurwa! - krzyknął tym razem i zbliżył się o krok w moją stronę - Wiedziałem, że to nie będzie proste, ale przynajmniej miałem nadzieje, że porozmawiamy jak dorośli ludzie!
    
    - Teraz chcesz zachowywać się dojrzale? Wiesz jakoś ostatnio w moim angielskim mieszkanku nie usłyszałam poważnych i wypowiedzianych z pełną odpowiedzialnością słów dorosłego faceta.
    
    - Miałem swoje powody! - popatrzył na mnie stalowym wzorkiem i głośno przełknął ślinę - Co miałem Ci do cholery powiedzieć? Że nie mogę z tobą być bo mam kogoś na boku? Takiego kłamstwa byś chciała?
    
    - Jeszcze jedno słowo, a pożałujesz, że miałeś ze mną do czynienia! Nie wiem jaki był powód i mam to w dupie! Słyszałeś, a teraz wynoś się zanim zastosuje siłę fizyczną tak jak obiecałam!
    
    - Co byś zrobiła dowiadując się, że twój były ...
    ... partner posiada twoje dziecko, o którym nie miałeś pojęcia w momencie gdy ty starasz się ułożyć sobie życie z kimś kto nie lubi zobowiązań i co chwila powtarza, że chcę zwiedzić z tobą świat! Zostałabyś posłuszną żoną i macochą dzieląc się mną pomiędzy moją córkę?
    
    Byłam w kompletnym szoku. Takiego kitu nigdy nie słyszałam. Chciał wymigać się od odpowiedzialności! Ot co! Dupek.
    
    - Sądzisz, że w to uwierzę?
    
    - Ma na imię Lena, jest dwuletnią małą dziewczynką o blond włosach i niebieskich oczach jak anioł, od niedawna ma świadomość, że jej "tata" żyje i wcale jej nie zostawił. Nigdy nie posłużyłbym się dzieckiem w moich sprawach prywatnie uczuciowych.
    
    Boże. On mówił prawdę. Cholerny dupek, był tak naprawdę facetem, jedynym facetem, który nie chciał zniszczyć mi życia ze względu na posiadanie własnego. Przypomniałam sobie jak wiele mówiłam o niezależności, świecie o wspólnych podróżach, a on przestraszył się, że nie mógł mi tego dać po tym czego się dowiedział i wolał być beze mnie niż zniszczyć moje plany i marzenia pozwalając im trwać u boku kogoś innego. Nie domyśliłam się, że kłamał? Jak to możliwe. Rolę zagrał perfekcyjnie więc czemu miałby nie robić tego w tym momencie?
    
    - Teraz chcesz uchronić własną skórę i się usprawiedliwić, czy poprosić abym Ci wybaczyła...
    
    - Nela - powiedział a ja przerwałam mu dokańczając swoją wcześniejszą wypowiedź.
    
    - ... bo nie mam czego. Rozumiem, że chciałeś mnie uchronić, ale wiesz... nie jestem potworem bez uczuć. Byłby to dla mnie ...