1. Tylko moja (IV)


    Data: 27.09.2020, Kategorie: przyjaciele, niespełniona miłość, spotkanie, Autor: Adrenalinaaa

    ... szok, ale nie zostawiłabym Cię. Uważasz mnie za aż tak bezduszną?
    
    - Za wiele razy Cię zraniono... - szepnął spuszczając wzrok na dół.
    
    Podeszłam do niego, opuszkiem palca zawadziłam podbródek a jego głowa uniosła się, a oczy przebiły mnie wzorkiem na wylot. Byłam zaledwie kilkanaście centymetrów od jego ust. Jak mogłam tak bardzo tęsknić?
    
    - To rozstanie... bolało cholernie mocniej od wszystkiego.
    
    W momencie kiedy wypowiedziałam ostatnie słowa Feliks złapał mnie dłońmi za biodra i przyciągnął do siebie przylegając do mojego ciała, swoim. Swoimi rękami oplotłam jego kark, a potem wskoczyłam na niego i oplotłam o nogami w pasie. Smakował jak deser malinowy z odrobiną pieprzu. Jego język wibrował w moich ustach tak mocno, że na moim ciele pojawiły się dreszcze.
    
    Oparł mnie o ścianę, a następnie rozwiązał sznur mojego szlafroka. Na mojej szyi zaczął zataczać językiem okrężne ruchy, a ja zamknęłam oczy i zaczęłam głośniej oddychać. Jego dłoń złapała za mój kucyk i przeciągnęła go tak, że moja głowa odchyliła się do tyłu w kształt łuku, a on szepnął do mojego ucha słowa, które stały się kolejnym bodźcem drgawek.
    
    - Proś - powiedział i lekko ukąsił płatek mojego ucha.
    
    - Nie zamierzam - szepnęłam i otworzyłam oczy po czym oblizałam usta. - To ty będziesz błagał - uwolniłam się z dominującej przez niego pozy, a nasze oczy się spotkały. Moja dłoń powędrowała w dół i wsunęłam ją za materiał bielizny uprzednio odpinając pasek spodni.
    
    - Nie ma mowy! - szepnął i ...
    ... zacisnął swoje dłonie na moich pośladkach a potem chciał pocałować. Ja jednak wykonałam unik przed pocałunkiem i pokiwałam głową w geście słowa "nie". Jego źrenice rozszerzyły się, a oddech wydawał się szybszy.
    
    - Proszę, chcę skończyć w tobie - szeptał sylabami.
    
    Moja ręka rytmicznymi ruchami bawiła się jego penisem, a wewnętrznie dało zauważyć się, że płakał z niemocy.
    
    - Proś - krzyknęłam w jednej chwili.
    
    - Nie tym razem! - oddał krzyk i wbił się w moje usta. Nie walczyłam, zeskoczyłam z niego kontynuując pocałunek, a on odwrócił mnie tyłem i popchnął znów na ścianę. Poczułam chłód, kiedy odsuwał materiał moje piżamki. I w tym momencie usłyszałam huk otwieranych drzwi.
    
    Oboje odskoczyliśmy od siebie, moja piżama opadła znów na ciało układając się i zasłoniła moje jeszcze przed chwilą nagie pośladki i z Feliksem spojrzeliśmy w jedną stronę. W framudze drzwi stał Igor z miną wściekłego wilka, a jego oczy z morderczym wzrokiem utkwiły w postaci Feliksa.
    
    - Czyżbym przeszkodził? - syknął.
    
    Feliks zapinając pasek u swoich spodni na moment popatrzył na mnie, a ja w kompletnym amoku i dezorientacji zdołałam wydusić z siebie ostatnie słowa. Wściekłość nabrała potęgi, pożądanie przerodziło się w chęć ataku. Tym razem moje emocje sięgnęły zenitu. Igor wgapiał się nadal zły w nasze postawy.
    
    - Wynoś się stąd zanim powiem twojej cholernej narzeczonej, że wparowałeś do mnie z miną wściekłego psa gdy obcowałam z moim narzeczonym. Myślę, że zmiana statusu będzie konieczna! A ...