-
Storm
Data: 07.10.2020, Kategorie: nieznajomy, delikatnie, Autor: dzinsy123
... z każdą z nich spędzić dzisiaj upojną noc. Ale wydawał się wcale nie być zainteresowany taką opcją. Zafascynował ją. Wyglądał na młodego rockmana. Większość takich facetów myśli w kategoriach "sex, alk & rock’n’roll". On jednak nie dawał się wpisać w ten stereotyp. Zbiło ją to z tropu, ale przez to wydał się jeszcze bardziej atrakcyjny. Obiecała sobie sprowadzić go na ciemną stronę mocy. Pokazać jakie uroki może zaoferować inna – niecnotliwa droga życia. Zanim się obejrzała już szła w stronę stolika, na którym rozsiadł się rockman z koleżankami. Zostawiła niedokończony drink na barze, ale zupełnie się tym nie przejmowała. Wydawało jej się, że panuje nad sobą, choć musiała przyznać, że gdyby nie promile w jej żyłach – pewnie nigdy nie odważyłaby się wkraczać w taką sytuację. Dziś jednak nie miała ochoty na celibat. - Można? – zapytała trochę nieśmiało. Jednak po sekundzie namysłu nie czekając na odpowiedź bezczelnie wśliznęła się na jedno puste miejsce przy jego stoliku. Siedział w środku między dwoma dziewczynami, więc nie mogła się dostać do niego bliżej. Usiadła więc po przeciwnej stronie stolika, na skraju – obok dwóch dziewczyn. Teraz miała go prawie na wprost siebie. Facet popatrzył wrogo na nowego gościa. - Czekamy na kogoś. – rzucił chłodno w przestrzeń. - Ona chyba już nie przyjdzie... - rzuciła jedna z dziewczyn – ta po jego prawej stronie. - Nie licz na Alex. – poparła przedmówczynię dziewczyna siedząca pośrodku naprzeciwko rockmana. – Wygląda ...
... na to, że straciłeś dziewczynę. – zachichotała. Rockman się wkurzył. Wyglądał przez chwilę jakby chciał uderzyć rozchichotaną dziewczynę, ale po chwili się rozchmurzył. - Możemy głosować. Kto jest za tym, by nasza tajemnicza nieznajoma dołączyła do nas? – gościu wyraźnie liczył na to, że zrzuci na resztę ciężar odpowiedzialności wyproszenia nieznajomej. - Jestem za! – odezwała się dziewczyna siedząca po przeciwnej stronie faceta. - Ja również! – odezwała się druga dziewczyna siedząca na tej samej ławce. - Przeciw! – rzuciła szybko, jakby nieco obrażona dziewczyna po lewej stronie rockmana. Druga z nich szybko rzuciła okiem na minę rockmana i wyczytała odpowiedź jaką chciał usłyszeć. - Przeciw! Oczywiście że przeciw! – popatrzyła na niego jakby czekała na pochwałę. - Wychodzi na to, że to ja muszę decydować. – odezwał się jegomość. Wyraźnie można było wyczytać z jego twarzy, że nie uśmiecha mu się towarzystwo nieznajomej i wynik głosowania jest przesądzony. – Tak więc... Wtedy przypuściła atak. Uniosła wzrok, do tej pory wlepiony w blat, odgarnęła włosy z twarzy i zaczęła się bezczelnie wpatrywać w jego brązowe oczy. Facet się jakby zachłysnął. Próbował nieudolnie udawać, że się zamyślił, ale było to oczywiście kłamstwo. Zrobił głęboki wydech. - OK. Zostajesz. - Demokracja to piękny wynalazek. – uśmiechnęła się. – A skoro już spędzimy ze sobą trochę czasu proponuję się przedstawić. - W takim razie zacznijmy od ciebie. – zaproponował. - ...