1. Klaps


    Data: 30.10.2020, Autor: LavaZZa197

    ... samochodu by od razu wpaść w jego ramiona a usta wręcz stopiły się w intymnym pocałunku.
    
    - Ej, aż tak udziela Ci się klimat ? – powiedział wyzwalając się z pocałunku.
    
    - A Tobie nie ? – oparłam się o drzwi samochodu przybliżając go do siebie.
    
    - I tak chyba tego się nie da ukryć - powiedział cedząc słowa, uśmiechając się szeroko.
    
    Penis wypychał jego spodnie i widziałam jego podniecenie. Znów nasze usta spotkał się a języki zaczęły taniec przepychając się naprzemiennie. Dłonie zaplotłam na jego karku, by czując z tyłu drzwi i wspierając się na nich, nogami objąć go w pasie.
    
    - Hallo, co to się tu dzieje? – próbował żartować łapiąc mnie pod pośladkami.
    
    Tak, tego nigdy nie robiłam od tak w polu, nie zwracając uwagi na to czy ktoś nas nie widzi, czy nikogo nie ma, czy jakiś rolnik z kosą nie pogoni nas. To dodatkowo mnie podniecało, nakręcałam się coraz bardziej.
    
    - Ty to naprawdę masz jakiś gen nimfomanki, spokojnie!
    
    Nie dałam mu dokończyć, odpychając go i wyzwalając się z jego uścisku.
    
    - Nimfomanka, Ty chcesz mnie obrazić ? – spytałam się udając zaskoczenie.
    
    - No żartuję, to miejsce to już ostatnim razem, gdy byłem w Gliwicach, wypatrzyłem jadąc od klienta, jest bezpiecznie i gdyby ktoś jechał to mamy czas by się zebrać, ale widok tak mi się spodobał, że pomyślałem o tym by naszą randkę odbyć tu.
    
    - Randkę ? – popatrzyłam na niego z ciekawością.
    
    Nie odpowiedział, znów zbliżył się wbijając swój język w moje usta. Dłonie zaczęły ...
    ... podmacywanki , pieszczoty a ja poddałam się jego podnieceniu.
    
    Znów podniósł mnie i w pocałunku, dłońmi pieścił moje pośladki. W takim uścisku przeniósł mnie na maskę rozgrzanego samochodu.
    
    - Auuuu… to jest gorące !!!– krzyknęłam śmiejąc się .
    
    - Sorry – i już podnosząc obracał mnie tyłem do siebie.
    
    Oparłam się dłońmi o maskę, poddając się jego ruchom. Łokciami, delikatnie wsparłam się o nagrzaną blachę a on zanurkował swoją twarzą pod sukienkę, ale nie poczułam pocałunku tylko, place które zgrabnie wślizgnęły się pod materiał i poczułam jak pewnym ruchem ściągnął je w dół. Złączyłam nogi, pomagając mu w uwolnieniu mnie z bielizny. Stanął za mną i trzymając w dłoni moje majtki złapał mnie pod ramię i poprowadził mnie do samochodu, na miejsce z tyłu.
    
    Usiadłam i czekając na jego usta głęboko oparłam się o siedzenie rozkładając bezczelnie nogi wkładając prawą stopę między siedzenia a prawą opierając o jego udo.
    
    Czekałam na jego wielkiego i twardego penisa ale on miał inny plan. Jego usta przywarły do moich i w tej dziwnej pozycji, gdzie on stał przed autem przy otwartych drzwiach, schylony namiętnie i bardzo zaborczo zaczął znów całować mnie, wręcz wciskając do gardła swój język.
    
    Miejsce i okoliczności natury, przede wszystkim fakt, że jesteśmy sami i nikt nie podsłuchuje w końcu mogłam oddać się przyjemności bez tłumienia stęków i swojego podniecenia. Moje jęczenie i łapczywe łapanie powietrza w trakcie przerw w jego penetrowaniu ust dodatkowo auto napełniły ...