1. Kamila nauczycielka (III). Zwykły obozowy dzień


    Data: 31.10.2020, Kategorie: nauczycielka, uczeń, gra, Autor: Falanga JONS

    ... będą mogły panie zejść z boiska – dodał Bartek.
    
    - Piłkarze i kibice oczekują od pań ofiarności i poświęcenia – Piotr wzbudził kolejne śmieszki.
    
    - Chyba nie mają panie wyjścia. Wychodzimy na boisko – zakomenderował delikatnie, acz stanowczo Bartek i obie nauczycielki, nie umiejąc odmówić uczniom, wyszły na zieloną murawę, zostawiając mężów poza linią końcową.
    
    - Zaczynamy! - zarządził Piotr i kopnął piłkę. Atmosfera podskoczyła o kilka stopni w górę. Znów zachciało im się grać. Początkowo wymieniali piłkę między sobą, ale później zaczęli kurtuazyjnie podawać także do nauczycielek. Wtedy, na moment spadało trochę tempo gry, ale w miarę jak mecz się rozkręcał, chłopaki zapominali o wcześniejszych ustaleniach, zaczynali stosować trochę bliższy pressing. Wszystkim graczom udzieliła się atmosfera pewnego napięcia i podniecenia.
    
    Beata, wychowawczyni drugiej klasy, nie miała zbyt wielkiego pojęcia o piłce, także otrzymywała ją rzadziej, natychmiast starając się oddać ją najbliższemu uczniowi z drużyny. Inaczej zachowywała się Kamila. Z biegiem czasu udzieliła się jej atmosfera rywalizacji. Dzięki prywatnym treningom Daniela, będących częstokroć wstępem do ich erotycznych igraszek, nauczyła się radzić sobie z futbolówką tak, że choć odstawała umiejętnościami od swoich uczniów, to ci przynajmniej nie musieli się za nią wstydzić. Kilka razy próbowała trochę dalszych podań, niż te do najbliżej stojącego ucznia, czasami, spróbowała trochę ją przytrzymać przy nodze, ruszyć do ...
    ... ataku, przebiec kilka metrów. Każde takie akcje wywoływały aplauz uczniów, tych na boisku, jak i tych poza linią.
    
    Młodzi piłkarze coraz odważniej próbowali kontaktu fizycznego z nauczycielkami, choć hamowała ich obawa przed ich reakcją. Pierwszy odważył się dość bezpośredni Tomek. Przy rzucie rożnym dla rywali, ustawił się tak, by walce o piłkę zderzyć się czołowo z nauczycielką drugiej klasy. Nie wyszło mu to idealnie, ale lekki kontakt, że jej niezłym biustem, sprawił mu sporą frajdę jak i wywołał lekkie uśmieszki obserwatorów. Trochę zmieszana pani Konopacka przeszła nad tym do porządku dziennego. Niestety drużynie rywali, takie szczęście nie dopisywało, bo Kamila dość umiejętnie unikała tego typu sytuacji. Z minuty, na minutę, robiło się jednak wobec niej coraz tłoczniej. W momencie, gdy otrzymywała piłkę, zbliżała się do niej coraz większa wataha rywali.
    
    - Grajcie do niej częściej – poprosił rywali ściszonym głosem Arek.
    
    - A wypchaj się – odparł Przemek, ale wizja Kamili w jakimś fajnym zderzeniu, była całkiem podniecająca. Zresztą mało kto zwracał już uwagę na mecz jako taki i jego wynik. Spojrzenia kierowały się w stronę smukłej, ciemnowłosej wychowawczyni, uroczo angażującej się w boiskowe granie. Jej ciało zaczął pokrywać lekki pot, lekko opalone, błyszczące uda zwracały uwagę coraz bliżej znajdujących się graczy jednej jak i drugiej drużyny. Już nie chodziło o strzelenie gola, tylko o to by dojść do jakiegoś kontaktu fizycznego. Długo nie udawało się to i ...
«1234...16»