1. Królowa jest tylko jedna :P


    Data: 08.11.2020, Kategorie: Anal Hardcore, Tabu, Autor: sasanka1988

    Powracam po dłuższej nieobecności, spowodowanej różnymi czynnikami. Postaram się częściej pisać.
    
    Tym razem coś z realnych sytuacji, na życzenie fanów :)
    
    Znowu wracam do "początków" kariery "dajki".
    
    Czemu?? Pewnie dlatego, że obecnie na tego typu "akcjach" nie ma tej magii, tego dodatkowego podniecenia, które było jak się miało 18-19 lat. Znikło jak poszło się na studia i zamieszkało na stancji. Może gdyby współlokatorka nie prowadziła równie "dziwkarskiego" trybu życia, ta "magia" byłaby ze mną.
    
    Sama nie wiem, ale to podniecenie, takie dziwne uczucie napięcia w dole brzucha, połączonego z narastająco wilgocią między nogami, to lekkie poddenerwowanie związane, że robię coś może niezakazanego ale coś na co, przynajmniej w naszym kraju, i w przypadku licealistek nie patrzy się zbyt przychylnym wzrokiem :)
    
    Kilka spotkań w Mielnie, o których już pisałam, do tego nieprzespana, całonocna podróż powrotna pociągiem, cała rodzinka się ululała, tylko nie ja, do tego brak konstruktywnego zajęcia sprawiło, że myślałam o jednym. I doszłam do wniosku, że podoba mi się niezobowiązujący sex. Ba, doszłam do wniosku, że chyba kręcą mnie starsi dojrzali mężczyźni. Od tego myślenia, całą drogę spędziłam podniecona z piczą ociekającą moim śluzem. Jak dziwnie by to nie zabrzmiało, cieszyłam się, że miałam wtedy okres, zamiast plamy na spodniach soki wchłaniały się w podpaskę :)
    
    moja pierwsza akcja z "czaterii", miała miejsce kilka dni po powrocie z Mielna, jak tylko ...
    ... przeszedł mi okres. Czemu tam szukałam, ano dlatego, że w Swoim czasie, spędzałam tam dużo czasu na zwykłych pogaduszkach, przy okazji dostając wtedy od groma propozycji "porządnego przepchania dziur". Tyle, że wtedy nie potraktowałam ich poważnie.
    
    Więc czat, pokój i nick popadły w zapomnienie :) ale na pewno sugerujący cel mojego pobytu tam :)
    
    Przygotowania psychiczne i wyczekiwanie okazji zajęły kilka dni. w końcu przyszła niedziela, rodzice zaczynali nocki wtedy więc od 22 byłam wolna. A w zasadzie koło północy, chciałam mieć pewność, że młodsza siostra się "ulula".
    
    Pierwsze spotkanie może nie było satysfakcjonujące ale też nie mogę powiedzieć, że było do bani.
    
    Po znalezieniu chętnego, w zasadzie pierwszy, który z opisu mi przypasował. Chwila stresu kiedy prosił o numer telefonu. Tu chyba przekroczyłam ostatnią granicę, w momencie odebrania telefonu do niego.
    
    Umówiliśmy pod Dworcem PKP. Założyłam dresik na gołe ciało, trampki i poszłam. Może kwadrans czekałam. Na wstępie zostałam skrytykowana za "chujowe" ubranie, dresik nie był zbyt podniecający.
    
    Poszliśmy kawałek dalej, nieco z boku budynku, narożnik w którym łączył się betonowy płot, gęste krzaki z obu stron ogrodzenia, dodatkowo otoczone od strony torów jakimś gruzowiskiem (miejsce fajne, później z dwa lata korzystałam z tej miejscówki, zanim teren "zaorali").
    
    Mimo nerwów byłam napalona jak kotka podczas rui na wiosnę, nie potrzebowałam zachęty aby stanąć nago przed nim. I tu kolejna krytyka, nie lubi ...
«1234»