-
Wiejskie wakacje Marty - dziadek i…
Data: 17.11.2020, Kategorie: pończochy, duże cycki, striptiz, różnica wieku, Autor: historyczka
... do smarowania jej pupci, to pewnie byś się tak rozpędził, że byś jej przesmarował też cipkę! - A żebyś wiedział! A przesmarowałbym! I jej słodką cipeczkę... Ale... nie ręką... oj... nie ręką! Marta zadrżała. Jej wyobraźnia nie hamowała. Podsuwała jej obraz, jak Stach - potężny chłop, bierze krem do opalania, by ją posmarować. Po czym nakłada na wielkiego, prężącego się członka, porośniętego siwymi włoskami... *** O ile Piotrek widywał ładne kobiety, wszelkiego wieku w mieście, Staszek rzadko bywał poza wsią, zwłaszcza teraz. Dlatego tym chętniej, tym łakomiej, patrzył na sąsiadkę za płotem. Tego dnia, było nie inaczej, stojąc przed gospodarstwem, oceniając, co byłoby jeszcze do zrobienia, gapił się za płot. Piotrek zapracowany w szopie, szykował sprzęt do pracy w polu, zaś Staszek podszedł do płota, zagajając kobietę: - Dobry panience. Zawsze z waszym przyjazdem wiem, że to ta najlepsza część roku! - Dzień dobry panu! Miło to słyszeć. Ja również kocham wakacje! - wdzięczyła się, uśmiechając i kręcąc loka za uchem - uwielbiam, wręcz kocham tu przyjeżdżać. Nie przesadzam! Wręcz jestem zakochana w tym uroczym zakątku! "Jaki muskularny ten chłop! Pewnie krzepko by dzierżył w swych silnych łapskach, tak kruche dziewczę, jak ja!" - Zawszeć miło popatrzeć, jak wieś ożywa. O tak, jak u mnie, przyjedzie taki Piotrek i już się dzieje. A jeszcze jak sąsiadka jest, to tym lepiej, bo tak pełniej. A tu miejsca dla wszystkich! Panienka nie wie, ile tu się zmieści! ...
... Ile upchnąć można! Ile wcisnąć! - Zdawało się, że mężczyzna nieco odpłynął, dwuznacznie ciągnąc wątek, wpatrując się jednocześnie na dekolt kobiety. Marta zatrzepotała rzęsami i spuściła wzrok, zakłopotana dwuznacznymi skojarzeniami. - Wcisnąć...? - dopytywała cicho. "Zastanawiałam się, czy mu się spodobałam... ale on tak patrzy na mnie... na moje cycki! Że... nie powinnam chyba mieć wątpliwości." - Ano tak, przecież tu tyle przestrzeni, pola, szopy, toć wszędzie można się tu podziać, ba nawet zgubić! A do tego, w jakimś ciekawym miejscu znaleźć! Nigdzie jak na wsi! Panienka zapamięta! - dodał, teraz patrząc na jej biust śmielej, a po chwili znów w jej oczy. -Ale... nie zatrzymuję i mnie do pracy trzeba, ale jak już panienka jest, zapraszam którego wieczora na słodką nalewkę własnej roboty! Tak na powitanie i na start sezonu. Hę? - Ojej! Jest pan przemiły! Co prawda mam słabą głowę... ale chętnie się stawię... "No dalej się gapi mi na cycki! A dobrze, że założyłam tę bluzeczkę z takim śmiałym dekoltem! Pewnie nawet widzi tę seksowną koronkę stanika? Swoją drogą - interesujące skojarzenia... szopy... pola... W tylu miejscach można zostać zbałamuconą... A co do wciskania... ciekawe jak to jest... gdy taki mężczyzna jak on, taki dojrzały... postawny... się wciska?!" Odchodząc, nie przyuważył nawet że zaczepił spodenkami o dość sporą i nieregularną dziurę, która mimo wszystko miała kształt okręgu. - Cholera! Nie zabiłem tego i się wszystko zaczepia! - ...