1. Wiejskie wakacje Marty - dziadek i…


    Data: 17.11.2020, Kategorie: pończochy, duże cycki, striptiz, różnica wieku, Autor: historyczka

    ... dodał niezadowolony na głos. Sama dziurka przywodziła na myśl jednak masę skojarzeń, tym bardziej, że wypadała na wysokości krocza, którym właśnie zaczepił...
    
    - To do potem! - powiedział i zaraz sam zniknął w szopie, gdzie dało się go słyszeć, jak zaczął rozmawiać z wnukiem, nie jednak na tyle głośno, by zrozumieć treść rozmowy.
    
    Marta najpierw zrobiła pranie i powiesiła na sznurze swoje seksowne fatałaszki; a to króciutkie spódniczki, a to czarne pończochy - kabaretki, a to czerwone, koronkowe body, wreszcie seksi biustonosz - porządnie dokumentujący jak duże posiada piersi, a także skąpe i prześwitujące stringi.
    
    Wszystko to zawisło tuż przy płocie sąsiadów, jakby po to, by mieli obraz tego, co zgrabna nauczycielka skrywa pod swymi spódniczkami i bluzeczkami.
    
    Oni, pochłonięci pracą, na swoje nieszczęście nie widzieli tego, co wieszała, ale... zobaczyli gdy schodzili na zupę. Uciekając przed największym słońcem i idąc na chwilę odpoczynku, dobrze dojrzeli co wisiało za płotem i obaj podeszli, nie siląc się na szukanie pretekstu, byle z bliska podejrzeć bieliznę, jakiej na oczy żaden z nich nie widział, nie mówiąc już o tym, by kiedykolwiek zobaczyć ją na kobiecie.
    
    - Jak żyję, takiego czegoś nie widziałem - powiedział Staszek, niezwykle zadziwiony wyszukanymi strojami.
    
    Piotrek popatrzył nieco speszony na dziadka, ale szybko wrócił wzrokiem na wywieszoną bieliznę.
    
    Marta podsłuchiwała ich z ukrycia, jakie stanowiły gęste krzaki.
    
    "A niech widzą, jakie ...
    ... majtusie opinają mój tyłeczek! A nich widzą, jak dorodne są moje piersi... To musi podziałać na wyobraźnię zarówno młodziaka, który pewno za dużo nie widział, jak i starego - na wsi takich rzeczy się nie kupi..."
    
    - Młody, takich to pewnie nawet twoje koleżanki nie noszą co?
    
    Piotrek nie wiedział co odpowiedzieć, nie czując się do końca komfortowo w tej rozmowie.
    
    - Być może - odparł zdawkowo.
    
    - A widziałeś cyckonosz? Wielkie ma kule, nie? Doje! Jakby miała dziecko, to ci mówię młody, doiłbyś! Jak jałówkę! - Powiedział, ubawiony swym żartem mężczyzna.
    
    - Dziadku! - Skarcił go młody, niemniej widać było, że jego wzrok utkwił na staniku.
    
    "No tak... pewnie wyobrażacie sobie moje - jak to mówicie - doje - w tej misternej koronce... wyobrażacie sobie, jak ten seksowny materiał mi je opina i... zdradza wielkość, kształt... moich sutków i brodawek..."
    
    Przymykając oczy, nie mogła się powstrzymać i zaczęła przez bluzkę i biustonosz, pieścić dorodne piersi...
    
    Nie widzieli jej, za to bieliznę, mieli jak na dłoni. Gapili się jeszcze dobrą chwilę.
    
    - Chodźmy zjeść, trzeba wracać - rzekł Piotrek.
    
    - Zaraz młody, jak wróci. Bo przecież nie będziesz się wtedy gapić, nie wypada.
    
    Marta ukradkiem przysłuchiwała się męskim głosom.
    
    "A może młodziaku, zechcesz mi ukraść moje majtunie! Taki fetysz u chłopców nie byłby niczym zaskakującym... a potem, w toalecie, wykorzystałbyś je do zupełnie niecnych celów... owinąłbyś sobie nimi swój trzonek... a potem... a potem podrzucił ...
«1...345...21»