1. Wiejskie wakacje Marty - dziadek i…


    Data: 17.11.2020, Kategorie: pończochy, duże cycki, striptiz, różnica wieku, Autor: historyczka

    ... ta - jak ją nazywał w myślach - picz. Chciał coś powiedzieć, ale w ostatniej chwili ugryzł się w język, więc szczęśliwie nie zdradził się i nie speszył jej jeszcze. Momentalnie złapał się za krocze. Mimo wieku, był wciąż bardzo sprawnym mężczyzną.
    
    Marta po podciągnięciu spódnicy, rozszerzyła uda, po czym jej dłoń poczęła suwać się po wewnętrznej stronie ud. Sprawiało jej to niemałą przyjemność, podwójną, gdyż potęgowaną świadomością bycia podglądaną.
    
    Staszek zagryzał wargi.
    
    Nauczycielka coraz wyżej unosiła spódnicę i coraż żywiej masowała uda. Wzdychała przy tym cicho:
    
    - Achhh... ach...
    
    "A może bym tak przesunęła dłoń wyżej... na majtki?" - pomyslała, po czym natychmiast skarciła się w myślach - "zwariowałaś babo! Chcesz tak bezwstydny widok zafundować temu dziadydze?! Wstyd, jak diabli!"
    
    Dłoń zaczęła błądzić po udach, powyżej lini pończoch. Wreszcie zaczęła zbliżać się do obszaru okrytego koronkowym materiałem majtek.
    
    Stach w duchu zagrzewał ją do boju.
    
    "O żesz, ty mała suczko! Złap się za psitkę! Pokaż, gdzie cię swędzi! Pokaż, gdzie chciałabyś poczuć twardego, mięsistego bolca!
    
    Jednocześnie sam schwycił przez spodnie swą mięsistą, coraz twardszą męskość.
    
    Marta, jak na rozkaz, wykonała zadanie. Jej dłoń wjechała na koronkę i przez nią, delikatnie pieściła swą szparkę.
    
    - Ach... ach... - wzdychała.
    
    Sąsiad wariował. Pocierał kuśkę przez spodnie.
    
    - O żesz kurwa! - mamrotał pod nosem - złap się porządnie sama za kuciapkę! Wytarmoś ją! ...
    ... Poszturchaj! Tak, jak to ja tobie bym ją wyszturchał jak złoto! Oj, wyszturchał, ażbyś nie mogła chodzić!
    
    Marta wychwytywała ten szept. Aż nią wstrząsnęło, gdy dotarł do niej sens wysapanych słów.
    
    "Ojej! Zdaje się, że nie dość, że jestem podgladana, to jeszcze wzbudzam jakieś emocje! Czyż to nie ekscytujące?!"
    
    Jej dłoń szybciej poczęła masować cipkę.
    
    Staszek wpatrzony w nią, przez materiał masował krocze, które przez to napuchło momentalnie, a luźne, krótkie i ubrudzone spodenki teraz opinały się na jego wypchanym członie.
    
    Drugą ręką trzymał wciąż szklankę i upił z niej kilka łyków na tyle niedbale, że oblał się, na co jednak nie zwracał uwagi.
    
    Tymczasem z okna na poddaszu patrzył się na wszystko Piotrek, trzymając w rękach młodego penisa, owiniętego bielizną nauczycielki. Ręka bynajmniej nie pozostawała w jednym miejscu, lecz tarła przyrodzenie, obciągając zeń skórkę.
    
    Nie mniej wytwale pracowała dłoń Marty.
    
    - Aaaa… achhhhh… aaaaaa! – Wzdychania kobiety stawały się coraz głośniejsze.
    
    Coraz szerzej rozkładała nogi, aby móc lepiej manewrować ręką, która tarła równomiernie materiał na cipce.
    
    „Boże! Co ja, głupia piczka, wyprawiam! Wstyd! Tylko... Dlaczego myśl, że jestem podglądaną w tej sytuacji, mimo, że tak mnie krępuje, jednocześnie tak bardzo podnieca!”
    
    - Aaaaaa... aaaaaa! Aaaaaa!!!
    
    Kobiece jęki Stach słyszał bardzo dobrze. Ręka masująca krocze operowała mocno. Wgapiony w sąsiadkę, Staszek brandzlował się bez skrępowania, spodziewając się, że ...
«12...567...21»