-
Poznawanie siebie - gorący dzień w pracy cz.2
Data: 01.12.2020, Autor: Verdon
... chłopakowi satysfakcji. Jednak nie potrafiła. Cała sytuacja za bardzo ją podnieciła. Alan chyba to wyczuł, bo zaczął pocierać jej dłonią o wybrzuszenie na spodniach. - Widzę, że jednak robi wrażenie. Kobieta nic nie odpowiedziała. Przypomniała sobie, co jeszcze kilkanaście minut temu sobie obiecała. "Nie będę już do końca życia skazana na jednego i tego samego kutasa!". Raz się żyje pomyślała i szybkim ruchem wydobyła sprzęt chłopaka na zewnątrz. Tego Alan, ani Maks, się nie spodziewali. Totalnie zdębieli, nie wiedząc co dalej. Cała sytuacją sprawiła Klaudii sporo satysfakcji. - No co, mocni tylko w gębie? - rzuciła z szelmowskim uśmiechem, po chwili już pochłaniając pałę Alana w ustach. Maks nie czekał na jakiekolwiek instrukcje. Poderwał się z miejsca, szybko zamknął na klucz drzwi do stołówki - trudno, najwyżej ktoś głodny chwilę się podobija, wytłumaczenie wymyślą później. Gdy tylko upewnił się, że nikt im nie będzie przeszkadzał, podszedł do Klaudii, która łapczywie pochłaniała przyrodzenie jego kolegi. Usiadł za nią i zaczął masować jej piersi, szybko jednak zjeżdżając niżej. Gdy odsunął pasek majteczek i po raz pierwszy musnął jej muszelkę aż podskoczyła. - Nie myślałem, że aż tak cię to wszystko podnieciło - powiedział Maks, gdy poczuł jak mokra jest jego koleżanka. Klaudia zdecydowała się pozbyć resztek hamulców. Skoro i tak już zdecydowała się na zdradę, to chciała, aby to był niezapomniany seks. Docisnęła dłoń Maksa do swojego krocza, by po chwili ...
... podnieść ją do swoich ust, dotychczas zajętych penisem drugiego z mężczyzn, i dokładnie zlizać z niej jej własne soczki. Przy tym wszystkim patrzyła głęboko w oczy Maksa. Gdy skończyła wstała i oparła się o stół, wypinając swój tyłeczek najbardziej ponętnie jak umiała. - No to co? Mówiliście, że jestem za grzeczna, by mieć w sobie dwa pokaźne chuje? Pokażcie co potraficie, wypierdolcie mnie tak, jak zawsze o tym marzyliście - Klaudia nie miała już żadnych hamulców. Chciała poczuć się jak zwykła suka. Chciała być wulgarna. Być brana bez absolutnie żadnych zahamowań. Chciała tego, czego nigdy nie miała odwagi wziąć. Chłopakom nie trzeba było więcej sygnałów. Alan, który był już pozbawiony bielizny pierwszy dopadł do tyłeczka koleżanki i zaczął wbijać się w jej dziurkę. Maks natomiast podszedł do niej od drugiej strony, złapał mocno za włosy, podniósł twarz tak, by mógł spojrzeć jej w oczy, po czym wepchnął w jej usta całego swojego kutasa po same jądra. - O tak, tego chciałaś, tego właśnie chciałaś? - krzyczał nie pozwalając jej złapać oddechu. Klaudia strasznie krztusiła się kutasem kolegi. Nie pomagał fakt, że drugi, wbijający się w jej cipkę, z każdym pchnięciem wpychał tego pierwszego głębiej. W końcu Maks pozwolił jej zaczerpnąć tchu. Z jej ust ciekły stróżki śliny, której nie była w stanie opanować wypełniona przyrodzeniem mężczyzny. Nie zdążyła jednak dojść w pełni do siebie, a Maks ponownie załadował się w jej usta. Tym razem jednak po prostu rżnął ją w nie ...