1. Za rzeczką, opodal krzaczka...


    Data: 21.01.2021, Kategorie: bar, nieznajomy, plener, przygodny, Autor: Madziambra

    Była godzina 21:30. Paweł kończył już trzecie piwo. Obserwowałam go już dłuższy czas, jak rozmawiał, śmiał się i flirtował z barmankami. Sącząc piwo, zastanawiałam się, kiedy do niego podejść i jak zagadać. Miał w sobie coś, co kusiło takiego rudzielca jak ja. Czułam coraz większą ochotę na niego, coraz bardziej mnie to podniecało. Dopiłam piwko duszkiem, kątem oka widząc, jak Paweł spogląda nieśmiało na mnie i się uśmiecha. Myślałam przez chwilę, że podejdzie, ale odwrócił się, wracając do rozmowy. Zadecydowałam, że pora na pierwszy krok. Wzięłam pusty kufel i poszłam do baru. Oparłam się o blat, lekko ocierając się o Pawła i zamówiłam kolejnego browarka. Odchodząc, spojrzałam mu w oczy puszczając mu oczko. Trochę go to onieśmieliło, zaczerwienił się lekko. Odstawiłam piwko na swoim stoliku, i cały czas patrząc na Pawła powolnym, zgrabnym krokiem ruszyłam do łazienki, eksponując po drodze moje długie nogi ubrane w szpilki i krótkie spodenki. Szczerze mówiąc, liczyłam po cichutku, że Pawlo pójdzie za mną, bo w barze jest jedna wspólna łazienka, ale nic z tych rzeczy. Za to w między czasie obmyśliłam mini-plan szturmu na owego pana, psikłam się perfumem, zdjęłam spodenki i majteczki kosztem założenia seksownych stringów. Zauważyłam na majtkach delikatną, mokrą plamkę – oo tak, byłam podniecona i wręcz marzyłam o solidnym orgazmie. Wciągnęłam na powrót spodenki i ruszyłam z powrotem. Paweł opowiadając coś z zapałem, nagle umilkł gdy weszłam. Patrzył na mnie, jak ...
    ... przechodziłam i mimochodem rozpuściłam moje długie włosy. O tak, widziałam, że mu się podobało. On niespiesznie wrócił do rozmowy a ja sączyłam dalej piwko – pierwsza akcja udana. Po kilkunastu minutach nabrałam odwagi i postanowiłam do niego podejść, zagadać, pchnąć coś dalej. Podeszłam, usiadłam obok niego i zapytałam
    
    - Hej, Ty jesteś słynnym "Pawłem" – dodając figlarny uśmiech
    
    - Czy słynnym, to nie wiem, ale tak, to ja. A Ty jesteś...?
    
    - Klaudia – uśmiechnęłam się, podając mu dłoń.
    
    - Ładna jesteś – powiedział prosto z mostu, zaskakując mnie bardziej, niż dałam po sobie poznać. Dziękując mu za komplement, zagaiłam rozmowę, z początku na luźne tematy, dowiadując się o sobie coraz więcej. W miarę wypitego alkoholu i szumu w głowie, zaczęły się coraz odważniejsze tematy, schodzące na poziom erotyków niczym opisy z profesjonalnych filmów pornograficznych. Pawlo zaproponował, by przesiąść się gdzieś w ciche miejsce, żeby barmanki nie miały takiego wglądu na nasze ciągle rozwijające się tematy i fantazje. Zapytałam go prosto z mostu, jakie są jego marzenia seksualne, co chciałby zrobić dziewczynie, potocznie mówiąc gdzie chciałby się pieprzyć i w jaki sposób. Gdy oboje opisywaliśmy swoje fantazje, zauważyliśmy, że mamy wiele wspólnego ze sobą pod tym względem. Im tematy się bardziej dłużyły, tym bardziej czułam jak moje majteczki są coraz bardziej przemoczone a podniecenie się wzmaga z każdą minutą. Ukradkiem spojrzałam czy Paweł też odczuwa skutki rozmowy – wyraźny namiot na ...
«1234»