1. Za rzeczką, opodal krzaczka...


    Data: 21.01.2021, Kategorie: bar, nieznajomy, plener, przygodny, Autor: Madziambra

    ... ramiona i przewracając na plecy zaczęłam powoli zdejmować spodnie zakrywające stojącego na baczność i drżącego już w oczekiwaniu na swoją kolej penisa, którego z radością wzięłam do ust i zaczęłam go ssać, bawić się języczkiem na jego czubku i wkładać do ust tak głęboko jak się tylko dało... Zlizując cieknące z niego soczki masowałam ręką nabrzmiałe jądra, czekające by wyrzucić ładunek wprost do moich ust... Paweł jęczał i wił się, zaciskając pięści i drąc trawę... W pewnej chwili się zatrzymał wygiętym w dziwnej pozycji i z przyspieszonym, głośnym oddechem eksplodował mi prosto do ust słodką dawką życiodajnego soku... Połykałam wszystko do ostatniej kropli a Paweł jeszcze z półprzymkniętymi oczyma szeptał jak w amoku "Klaudia, Klaudia, Klaudia"...
    
    Leżąc zmęczony i oddychając głęboko, przytulił mnie mocno i całując masował piersi, ramiona, dotykając mnie po ciele dotarł do wolnej ręki, którą powoli przesunął w kierunku swojego skarbu, który był już prawie gotowy do dalszej akcji. Chwyciłam go dłonią i przesuwając w górę i w dół, czułam jak rośnie mi w ręce i staje się jeszcze większy niż przed chwilą, gdy miałam go głęboko w ustach... Spojrzałam głęboko w jego brązowe oczy i zapytałam po hiszpańsku – "?Lo quieres?"- Paweł tylko kiwnął głową i rozumiejąc aluzję podszedł bliżej i włożył pomiędzy moje pokaźne piersi swój potężny klejnot... Trwając w tej pozycji, obserwowałam jak raz po raz czerwony czubek pojawia się i znika puszczając od czasu do czasu kropelki białawej ...
    ... cieczy... Po pewnym czasie Paweł powoli się wycofał, pocałował mnie namiętnie i powoli, delikatnie zaczął wchodzić w moją szparkę swoim rozgrzanym penisem a ja czułam jak zatyka mnie od środka a wszystkie hormony szaleją w moim ciele... Ułożyliśmy się w pozycji klasycznej, ja leżałam na placach a Paweł nade mną czynił cuda, wchodząc we mnie co jakiś czas pod innym kątem, co sprawiało że oboje byliśmy głośniej, niż planowaliśmy... Czując, ze się zbliżam do końca, oplotłam go nogami i przyciągając go do siebie docisnęłam nas mocno... Dreszcze i skurcze towarzyszące moim głośnym jękom spotęgowały przyjemność Pawełka, który aż zaciągnął się powietrzem głośno i tak głęboko... Zmieniliśmy pozycje jeszcze kilka razy, aż w końcu to ja byłam na górze, i unosząc się rytmicznie mocno odchylona do tyłu, słysząc nasze jęki, sapanie i odgłosy odbijania się o siebie i widząc wzrok Pawła wlepiony w moje pełne, duże piersi falującej odbijające się od siebie poczułam, że szczytowanie już się zbliża wielkimi krokami... Czując pulsowanie jego penisa we mnie, nagle zaczęłam się totalnie rozluźniać, by za chwilę wygiąć się w łuk i skurczami zafundować nam mega przyjemność... Przez uchylone oczy widziałam, jak Paweł zwija się w spazmach orgazmu i wypełnia mnie od środka falą gorącej spermy... Padliśmy sobie w ramiona, zdyszani, spoceni, wymęczeni ale zadowoleni i usatysfakcjonowani... Całowaliśmy się jeszcze chwilę i gdy już trochę odpoczęliśmy, zaczęliśmy się powoli ubierać. Ja znalazłam moje stringi ...