-
Przebłysk śmiałości
Data: 01.03.2021, Kategorie: wydawnictwo, pióro, portugalia, ekspedientka, klasyk, Autor: _Dom_
... Mruczała rozkosznie, kiedy rozłożoną dłonią rozcierałem całą wilgoć na doskonałej przestrzeni spragnionej skóry, kończąc namiętnym uciskiem na samym środku dorodnej piersi. Zamknąłem oczy i wtopiłem łeb między dwie, miękkie półkule. Zacisnąłem z obu stron, jednocześnie wwiercając się zatopioną w miękkim zakamarku twarzą. Dociskając głowę, chłonąłem nozdrzami ich zapach zaś spragnionym, grubym językiem badałem ich finezyjny smak. Był cudowny, zmysłowy, przypominający aromatem zapach świeżo upieczonego croissant’a, dokładnie takiego samego jak w Pastelaria Batalha-Camoes w południowej części miasta, z nutką wanilii i gorącego cappuccino podawanego w Fabrica da Nata nieopodal nadbrzeża. Podniosłem wzrok badając jej głębokie spojrzenie. Dryfowałem w głębi w cudownych, przepięknych oczu, w bezdennej ich przestrzeni, odnajdując gwiezdny pył i blask złotego słońca. Uklęknęła i rozpięła rozporek moich spodni. Zgrabnym ruchem je zsunęła i przylgnęła ustami do stojącego na baczność fiuta. Całowała czule, wręcz opiekuńczo, przygryzając delikatnie na jego szczycie białymi ząbkami. Patrzyłem z niedowierzaniem jak fantastycznie zjawiskowe usta, szczelnie oplatają mojego członka. Namiętnie ujęła moje jądra w dłoń i bawiąc się nimi lubieżnie, intensywnie masowała smukłymi paluszkami. W pewnym chwili wepchnęła całego kutasa dociskając wargi do podbrzusza. - Ahhhhh - wyrwało mi się nieopatrznie. Docisnąłem jej głowę mocniej czując błogie ciepło migdałków. Długa, wilgotna ...
... nitka dotknęła podbródka, gdy fiut wynurzał się z jej ust. Przybliżyłem wargi i pocałowałem namiętnie. Poddała mi się, odchylając lekko głowę. Delikatnie uniosłem jej ciało i posadziłem na rozłożystym stole. Podwinęła chciwie sukienkę, rozchylając zapraszająco zmysłowe, jędrne uda. Pogładziłem powierzchnię pończoch, w tym samym momencie rozkoszując się widokiem długich, kosmicznie smukłych, nagich ud. - Proszę wypełnij mnie… - szeptała miotając się w rozkosznym transie. Odchyliłem, wilgotne, aksamitne majtki. Przez moment patrzyłem jak pulsujące płatki jej cipki błyszczą pokryte aromatycznym nektarem. Mogłem patrzeć godzinami jak jej sakramencko miły, ciasny, zakamarek zmysłowo migocze w moim kierunku. Rozchyliłem szparkę i wsunąłem dorodnego fiuta. Zamruczała zalotnie po czym lekko westchnęła i dłońmi objęła moje pośladki. - Kochaj… - wyszeptała oblizując chciwie usta - …mocno kochaj… - dokończyła przymykając, zalotnie oczy. Powoli wsunąłem fiuta. Bordowy, wrażliwy kapelusz rozpychał błogo ciasną przestrzeń zjawiskowej kobiecości. Ochoczo przeciskałem się w gorącym wnętrzu, wciąż plądrując rozpaloną ogniem namiętności szparkę. Buszowałem w przestrzeni ud, powodując miłe drżenie i szybszy oddech. Przywarłem wargami do jej ust składając namiętny pocałunek. Odwzajemniła pieszczotę równocześnie mocniej zaciskając nogi. Oddychaliśmy głośno dając się ponieść narastającym falom przyjemnych doznań. Z każdym, genialnie dobrym pchnięciem, dryfowaliśmy w kierunku ...