-
"Czlowiek", akt 3: "Potrzask" (2/3)
Data: 04.03.2021, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz
... przez nogawkę po czym odnalazłem w tłuszczyku ten jeden konkretny punkt, układając na nim palce, co ją wyraźnie rozbawiło - Gdzie jest Deirdre? - zamknąłem palce niczym imadełkoMięso przestałem jeść sześć lat temu, kiedy będąc na wsi usłyszałem odgłos, o którym tata powiedział "świniobicie". Jednak wtedy, był słyszalny przez kilka ścian, z pewnej odległości. Teraz, rozbrzmiewający tuż obok mojego ucha, sprawiał, że żałowałem o nie posłuchaniu patentu Wiktora o kneblu i dodatkowych zatyczkach do uszu. Trzymałem długą chwilę, po czym lekko rozluźniłem, ale jedynie odrobinę.- Puść, puść! - gruba miotała się po ziemi, krzycząc – Puuuść!- Odpowiedz. - lekko znów zacieśniłem palce- Ukryliśmy ją! - krzyczała nadal - Wiedzieliśmy, że spróbujesz ją wyciągnąć albo użyjesz karty, by sprawdzić klasę premium! - znów lekko przycisnąłem palce do siebie - Aaaaargh! Podarowaliśmy ją klientom, tym z czerwoną kropką! Wiedzieliśmy, że dobrze się nią zajmie! - ostatni raz zacieśniłem palce - Są w czwartym budynku! Puść! Puść! Puść! - wyjąłem rękę, a ona wyła- Jeśli jeszcze raz zagrozisz jej, mojej Astrid, zamiast normalnie uderzać prosto we mnie, to użyje do tego kombinerek a nie palców. - powiedziałem, kładąc dłoń na jej brzuchu - Podobnie będzie, jeśli się dowiem, że gdzieś przed mną spróbowałaś uciec, bo uwierz, przyjdę dopiero wywrzeć na tobie zemstę. Wtedy też, zabiorę Cię w miejsce, gdzie będziesz miała wrażenie, że to gra wstępna. Nie próbuj więc znów sztuczek. Już przegraliście, kiedy ...
... spróbowaliście wrócić do zabawy.Podniosłem się z niej i zapaliłem światło. Wiszący na żyrandolu, obwiązany i ustawiony w taki sposób, jaki raczej kojarzy się z ofiarą wypadku wpadnięcia pod tira, młody mężczyzna pisnął cicho przez knebel, znów mnie widząc. To miało być moje zastępstwo? Prychnąłem. Specjalnie postawiłem but na najniższej z fałd, powodując kolejny okrzyk bólu, po czym wyszedłem.Na moje szczęście, nie musiałem wiele szukać, choć zbliżała się już pewnie północ. Poprawiłem kołnierz i podwinąłem rękawy powyżej łokci. O ile rzut Neganem był instynktowny, tak dawno nie walczyłem i nie czułem się w szczytowej formie. W sumie, czy ja kiedykolwiek w takiej się czułem? Idziesz po swoją kobietę, debilu, nie ważne za jaką cenę. Walnąłem pięścią w drzwi.- Kontrola odbytów, sprawdzamy, czy nasz personel zapewnia odpowiednio duże fiuty do ich penetrowania. - powiedziałem na cały głos i po chwili drzwi się otworzyły i spojrzał na mnie koleś w śmiesznej masce z skóry, na oko w moim wieku- Co ty... - kombinacja, gleba, kolano na gardło, przyduszenie- Hira! - ryknął drugi z gołych typów mający na nosie maskę, patrząc na to co się dzieje- Cześć kochanie, wpadłem zobaczyć, jak się bawisz. - powiedziałem, unosząc głowę - Mam nadzieje, że nie przeszkadzam? - nadal dociskałem kolano do krtani leżącego, który po chwile wybulgotał coś jeszcze i opadł z siłDei leżała na brzuchu, związana znacznie mniej profesjonalnie niż ja zrobiłem to w ciągu piętnastu minut z typem w apartamencie Leny. W ...