1. "Czlowiek", akt 3: "Potrzask" (2/3)


    Data: 04.03.2021, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz

    ... ustach miała swoje majtki, a rozszerzone nogi umożliwiały dostęp do obu otworów. Ciało miała pokryte krwawymi śladami, a twarz obitą. Popatrzała na mnie z złością w oczach, ale nie miałem czasu na dalsze dysputy. Szczęśliwie, Żurawski, który uczył nas magii japońskiej sztuki walki powiedział "chłopcy, ring ma swoje zasady, ale wy jesteście facetami i czasem zostaniecie sprowokowani do walki. Wtedy wkracza trzecia z technik, nazywana atemi-waza i uczy ona o kopniakach i ciosach rękami." Przydało się to teraz, kiedy nie-Hira rzucił się w moją stronę, rozumiejąc, co się święci, ale już po chwili leżał z dźwignią na plecach, wyjąc.- Wiem, wiem. Trochę mi zajęło z Gwen. - powiedziałem, nadal go dociskając i trzymając mu ramię - A potem załatwiłem po drodze jeszcze jedną sprawę i zaraz biegłem do Ciebie. Cieszysz się? - wyłamałem mu łokiećWyjąłem nóż Negana i rozciągłem węzły, po czym pomogłem jej usunąć bieliznę z ust. Przytuliła się, a po chwili, pierwszy raz od kiedy ją poznałem, rozpłakała się trzęsąc. Jeszcze mocniej wypełniło mnie to wściekłością, kiedy ją objąłem i starałem się uspokoić. Ubrałem jej swoją koszulę i wziąłem na ramiona, ruszając spokojnie w stronę domu z wciąż drżącą i płaczącą. Anita, mama, Astrid, Mia, a nawet sam Wiktor stali w głównym holu jakby wyczekując mojego powrotu. Wszyscy, poza Mii nabrali gwałtownie powietrza na mój widok bez koszuli, niosącego wciąż drżącą jakby w gorączce swoją kobietę.- Konrad... - zaczęła Anita, ale pokręciłem głową, a Julia ...
    ... położyła rękę na jej ramieniu- Przykro mi przyjacielu. - powiedział Wiktor - Gdybym wiedział, że moje dzieci będą chciały...- Nie, Wiktor. - powiedziałem krótko - Mogły mi zrobić cokolwiek. Twój syn myślał, że jak przyłoży mi nóż do gardła, to się wystraszę i oddam mu Mię.- Naprawdę tak zrobił? - zdziwiła ruda stojąca obok siostry - Przecież on się boi krwi i...- Twoja najstarsza córka obrażała mnie wielokrotnie, a teraz spójrz, jest tu, bo się martwiła. - kontynuowałem - Też nie byłem wobec niej w pełni uczciwy i litościwy, ale takiego mnie oczekiwała i przekonała się, że to wszystko było na wskroś. - Anita kiwnęła głową - Jeśli więc nadal nie grasz przeciwko mnie, pozwól mi dokończyć to samemu. Jeśli ktoś udzieli im pomocy lub schronienia, zostanie przez mnie uznany za wroga i wtedy nie narzucę sobie żadnych ograniczeń. - spojrzałem na Astrid - Idziemy spać. Pani Dei jest zmęczona i potrzebuje odpoczynku, a sądzę, że dobrze jej zrobi, jak będziesz leżeć obok niej. - sunia pokiwała głowa i ruszyła powoli schodami obok mniePrzez całe przedpołudnie Dei nadal spała, jakby wycieńczona. Astrid co jakiś czas przynosiła jej zimne kompresy, troszcząc się o nią i obserwując mnie. Poprosiłem Anitę, by zmieniła mnie przy Gwen i przeprosiła w moim imieniu. Zaproponowała, by Mia i Lynx wybrały się z nią, na co obie przystały. Zostawiła mi swój tablet, który wypełniały wiadomości zrozpaczonej Leny, kierowane wprost do niej, by ta zrobiła cokolwiek, porozmawiała z ojcem i inne. Tajemniczy, ...
«1...345...10»