1. Róża (ta róża jest prezentem ode…


    Data: 01.04.2021, Kategorie: róża, krew, oddanie, Autor: Krystyna

    ... rzeczy, które mógł naszykować dla niej, jako niespodziankę. Żadna nie była jednak trafiona. Na czole poczuła dotyk czegoś niesamowicie delikatnego, ale na pewno nie był to dotyk piórka. Dotyk przesuwał się pieszcząc kolejno czoło, oczy, policzki, brodę, aż zatrzymał się tuż pod nosem. Wtedy poczuła zapach... Chwila zastanowienia i wiedziała już, że tak pachnieć może tylko róża; jej ulubiony kwiat. W tym momencie uśmiech pojawił się na, skupionej do tej pory, twarzy.
    
    Po tym uśmiechu mężczyzna poznał, że kobieta już wie czym ją dotyka. Ale to nie był jeszcze koniec zabawy. Przesunął kwiat niżej i cały położył jej między piersiami. Teraz wyczuła nie tylko delikatne płatki, ale też szorstkie listki i ostre kolce. Przesuwał kwiat całą powierzchnią po jej piersiach i brzuchu. A ona czuła jak kolce drapią skórę. Róża przesuwała się coraz niżej, by dotrzeć do ud i drapać delikatną skórę ich wewnętrznej strony. Tu to drapanie odczuła dużo silniej. Wtedy dotyk kolców poczuła również na nabrzmiałych wargach; ale dotyk ten był nadal przyjemny. Zabawa trwała nadal. Czekała ją kolejna niespodzianka.
    
    Mężczyzna palcami rozchylił wargi i położył na ich wewnętrznej stronie kolczasty kwiat. Chwilę delikatnie pieścił wargi palcami, jakby chcąc tym ruchem uspokoić kobietę. I nagle, jednym chwytem, zetknął wargi ze sobą i zacisnął na łodydze róży. Poczuł pod palcami, jak kolec lub kolce, wbijają się w skórę.
    
    Kobieta krzyknęła z bólu, z zaskoczenia, że zrobił coś tak nieoczekiwanego, ...
    ... niemal okrutnego. Przez sekundę pojawiła się w niej myśl, aby odepchnąć mężczyznę od siebie; ale się powstrzymała. Była zbyt podniecona i zbyt go pragnęła ,aby to zrobić.
    
    Mężczyzna rozchylił wargi, wyjął różę i wtedy spostrzegł, że w miejscu, w którym kolec przebił skórę, pojawiła się kropla krwi. Zebrał ją palcem i podał go kobiecie do ust. Zlizała, zaskoczona smakiem własnej krwi.
    
    Mężczyzna odłożył kłujący kwiat i nachylił się nad maleńką ranką. Zaczął ją lizać, zlizując kolejną kroplę krwi, która właśnie się pojawiła. Chociaż wcześniej zamierzał kontynuować zabawę, jednak jej oddanie, posłuszeństwo, jego podniecenie, a teraz dodatkowo smak krwi spowodowały, że zapragnął tylko jednego. Wejść w nią bez dalszych ceregieli. Przysunął się więc do niej i wszedł bez chwili wahania. Jęknęła tylko i oddała się napierającemu mężczyźnie. A on zachowywał się jak samiec chcący posiąść samicę. Kierowany wyłącznie pożądaniem zaspokajał, rozbujały w tym momencie, zwierzęcy apetyt na seks. Nie zważał na jej reakcje, na jej odczuwanie. Kierował się wyłącznie przemożną siłą chęci zaspokojenia.
    
    Czyżby tak silnie zadziałał na niego smak krwi...? - Nie zastanawiał się nad tym. Wchodził w nią mocno, zachłannie, samolubnie, nie uznając ewentualnego sprzeciwu, rozkoszując się każdym pchnięciem.
    
    Jej też to się wyraźnie podobało. Fakt, że tak bardzo jej pragnie i w niej potęgował podniecenie, a co za tym idzie ogromną chęć oddania się. W tej chwili liczyło się tylko pragnienie zaspokojenia ...