1. Historia Inkuba


    Data: 08.04.2021, Autor: horus33

    ... nie mogła się doczekać by poczuć go w sobie.
    
    - Chcesz mi pomóc? – Dopiero po chwili Kora zdała sobie sprawę, że to do niej zwrócił się Klaudio. Z trudem oderwała wzrok od jego fantastycznie wyrzeźbionej sylwetki i skupiła na tym co powiedział.
    
    - W czym mam ci pomóc?
    
    - Pomóc mu wejść, oczywiście – kiwnął na swojego penisa.
    
    Kora z trudem przełknęła ślinę, ale skinęła głową. Klaudiusz stał już między nogami rozgrzanej, dyszącej z pożądania kobiety. Dziewczynie serce biło szybko, gdy ujęła w dłoń wciąż wilgotny penis, zauważając mimochodem, że kciuk i palec wskazujący nie są nawet blisko siebie. Chciała trzymać go tak by nie pokazać po sobie jak bardzo go pożąda, ale gdy poczuła jego gorąco i niesamowitą twardość przegrała. Tylko wstyd sprawiał, że nie rzuciła się na kolana skamląc by ją wziął. Zamyśliła się na dłużej i dopiero jęk zniecierpliwionej Wiktorii przywrócił jej rozsądek. Zorientowała się, że masuje go powolnymi ruchami i zarumieniła się.
    
    Choć w głowie czuła pustkę wysiliła się i przypomniała sobie, co lubiła, gdy robił jej chłopak. Przesunęła główką penisa między pulchnymi wargami, potarła łechtaczkę z satysfakcją słysząc jak kobieta wzdycha z rozkoszy, a potem zeszła w dół aż poczuła jak penis natrafia na dołeczek i zagłębia się odrobinę.
    
    - Już – szepnęła, a Klaudiusz pchnął. Wiktoria jęknęła, usta ułożyły się w duże O. Kora patrzyła tylko na ten olbrzymi penis. To, z jakim trudem wbijał się w ciało kobiety wiele mówiło o jego rozmiarze. ...
    ... Doskonała pani bizneswoman wiła się na stole próbując dopasować do niego i pomóc mu wbić głębiej. Wyglądała teraz jak zwykła napalona dziwka i jej widok sprawiał dziewczynie niemałą satysfakcję. Spocona, z makijażem rozmytym pod oczami i szminką wokół ust nie była już tak idealna. Kora wiedziała, że sama pewnie wyglądałaby i zachowywała tak samo, ale satysfakcję miała.
    
    Po chwili ciało Wiktorii dopasowało się do rozmiaru Klaudia i przyjmowało go w siebie coraz łatwiej. Przyspieszał i jego jądra uderzały o pośladki z głośnym klaskaniem. W takich momentach jęki i okrzyki doskonałej damuli brzmiały nieprzerwanie. Kora nie mogąc się powstrzymać i nie dbając, co o niej pomyślą położyła dłoń na wzgórku łonowym tak aby o jej palce ocierał się mokry penis. Jej samej soki spływały aż po udach.
    
    Ciałem kobiety targnął potężny spazm wyginając ciało w łuk, ale Kora nie zwracała na nią uwagi. Odpięła spódniczkę i omal nie zapłakała z ulgi dotykając nabrzmiałej i chętnej łechtaczki. Orgazm dopadł ją, gdy Klaudio zabawiał się wychodząc z cipki Weroniki i bardzo powoli w nią wbijając. Ten widok był zbyt niesamowity. Musiała chwycić się stołu by nie upaść. By cały czas mieć przed oczami ten widok.
    
    - Moje panie, zapraszam na górę, mam tam naprawdę wielkie i nieprawdopodobnie wygodne łóżko – zaproponował.
    
    Popatrzyły na siebie po raz pierwszy doznając czegoś na wzór porozumienia, braterstwa. Korze przemknęło przez myśl, że Klaudiusz chce mieć je we dwie, może marzą mu się lesbijskie sceny. ...
«12...6789»