1. Konie cz. IX


    Data: 08.04.2021, Autor: Ramol

    ... zasady nie preferowała przemocy; przełożona bez choćby trzcinki nie była tu słuchana, a Kaja dobrze wiedziała, że musi samodzielnie wymusić na Sylwii wykonywanie poleceń, gdyż ulegnięcie tak zdeterminowanej kobyłce, szczególnie po buncie Ukrainek, wyeliminowałoby Kaję na długo z kandydatek na funkcyjną w hacjendzie Wojtka. Kaja zaś pomału przyzwyczajała się do myśli, że życie w tej hacjendzie może być dla niej wymarzonym celem w życiu. Z nieoczekiwaną pomocą przyszła przyjaciółce Gośka: wskazała jej dyskretnie kulbaki wojskowe, czyli siodła typu wojskowego dla koni, z wiszącymi rzemiennymi trokami. Nie namyślając się wiele Kaja wyciągnęła z najbliżej wiszącego siodła dwa troki i uderzyła nimi kilkakrotnie w zadek pewną już zwycięstwa przeciwniczkę. Sylwia nie myśląc wiele skoczyła do prowadzącej ćwiczenia, chcąc ją przewrócić, Kaja będąc przygotowana na taki atak, uskoczyła w bok i popchnęła silnie atakującą. Następnie wskoczyła na plecy leżącej, wykręciła Sylwii ręce do tyłu i związała je trokami. W tym momencie na plac zza stajni wyszła Marta i sam jej widok uspokoił dziewczyny. Sylwia będąc pewną, że szefowa nie widziała całego zdarzenia zaczęła napastliwie i niezgodnie z prawdą opowiadać o zdarzeniu.
    
    - Milcz Sylwio. - zakomenderowała Marta – Widziałam całe zdarzenie, Kaja była bardzo cierpliwa i nie reagowała na twe ataki, nie miała pomocy od instruktorek – wszystkie trzy do mnie na dywanik w przerwie obiadowej, omówimy dokładnie to zdarzenie – zrobiła co musiała ...
    ... zrobić (i byłam pewna, że mnie nie zawiedzie). Dziękuj Kaju wszystkim swym duchom... i duszkom... opiekuńczym. - dodała szefowa dłużej niż zwykle spoglądając w oczy młodej kobiecie. Kaja wiedziała już, że szefowa dokładnie widziała całe zdarzenie i zna udział Gośki w zwycięstwie Kai. - Kaju licz się ze spotkaniem z szefem dziś wieczorem. Sylwia zarobiła dziś natomiast pięćdziesiąt uderzeń batem i prawdopodobnie dalsze przyjemności. Rozejść się zgodnie z planem do następnych ćwiczeń, które do mojego przyjścia prowadzić będzie nadal Kaja. - Marta szybkim krokiem oddaliła się do swego biura.
    
    ************
    
    Wojtek z Wasylem ustalili, że sprawy pomiędzy Ukrainkami a szejkiem i jego sekretarzem rozstrzygać będzie Ukrainiec, gdyż żaden z Polaków (pomijając Sabinę nie biorącą w ogóle udziału „w puczu”), nie był zamieszany w te działania. Pozostała sprawa hurys dla szejka Ahmeda. Dziewczyna „ze stajni” Wasyla kategorycznie odmówiła swemu panu pójścia, choćby na kawę lub tańce z Arabem, nie traktującym kobiet jak ludzi. Również o Sabinie dotarły do Wojtka pogłoski, że książę traktował ją jak lalkę z sex-shopu, zmuszając do bardzo bolesnych dla kobiety praktyk. Panowie ustalili, że decydująca będzie rozmowa z „czarną” i jej zgoda, lub jej brak. Wojtek już podczas tej rozmowy z dawnym komandosem postanowił, że tą trudną rozmowę z panią X przeprowadzi Marta i w praktyce to ona zadecyduje o losie Sabiny. Jednak żaden z mężczyzn nie łudził się nawet, aby szejk Ahmed przeżył te kilkanaście ...
«1234...»