-
Konie cz. IX
Data: 08.04.2021, Autor: Ramol
... nie sprzedawać jej Arabom. Marta przeczekała pierwsze, słowa spanikowanej kobiety, pogłaskała ją delikatnie po twarzy, podała chusteczki jednorazowe i poprosiła Sabinę: - Przysuń sobie taboret i siądź naprzeciw mnie.- gdy pani X siedziała już, Marta poprosiła ją – mów teraz, mamy czas, nie denerwuj się tak bardzo. Sabina miała wrażenie, że śni! Ta groźna i niedostępna Marta sprawia teraz wrażenie normalnej, sympatycznej i życzliwej kobiety! Sabina nie zastanawiała się nad przyczyną takiej zmiany, wystarczyło jej to, że po miesiącach całkowitego ostracyzmu ze strony swych przełożonych wreszcie może z kimś porozmawiać. - Ustalmy fakty – zaproponowała szefowa. - Jesteś „czarna” teraz zupełnie inną kobietą, niż ta, którą szkoliliśmy parę miesięcy temu. Twa przemiana następowała bardzo wolno i tylko uporowi i doświadczeniu szefa zawdzięczasz to, że kilka osób (w tym i ja) poświęcaliśmy tobie i twojej przemianie masę czasu i pracy. Dziś nie grozi ci już sprzedaż za parę dolarów, nie wiem nawet, czy nasz szef w ogóle zgodziłby się na taką transakcję. Wiem, że przeżyłaś wczoraj chwile grozy, jeżeli jesteś w stanie, opowiedz mi o tym, proszę. - To szefowo, bardzo bolesna fizycznie, jak i uwłaczająca mi jako kobiecie opowieść. Chcę ci ją opowiedzieć, ale jeżelibym nie była w stanie jej dokończyć, wybacz mi… Po chwili zastanowienia Sabina przypomniała Marcie groźbę szefa o sprzedaży jej za pięćdziesiąt dolarów „komukolwiek” gdyby bruździła w interesach. Potem słowa ...
... zaczęły już płynąć potokiem: incydent z Tatianą, rozpoznanie Sabiny przez sekretarza szejka, traktowanie przez Omara jak sukę i zmuszanie jej do przybierania wyzywających póz, sposób egzekwowania swych praw przez szejka, użycie pluga analnego u nie przygotowanej kobiety powodujące potworny ból, zmuszenie do samodzielnego przyjęcia jeszcze większego korka pod groźbą oparzenia gorącym żelazem… została zgwałcona tak podczas seksu klasycznego jak i analnego, o przełożenie tego drugiego prosiła, błagała z powodu bólu pupy po wciśnięciu tam wielkiego korka… Martę najbardziej zaskoczyła końcowa część wypowiedzi „czarnej”. Prosiła ona już nie o powierzenie jej innego zajęcia niż hurysa służąca Wojtkowi i jego gościom, ale o ludzkie traktowanie, dobre słowo… Sabina liczyła też na jakąś formę więzi i wsparcia przez jej właścicieli: Martę i Wojtka. - Przekażę naszą rozmowę szefowi, chroniąc twe smutne tajemnice i na pewno wkrótce porozmawiamy o twych problemach i ich rozwiązaniu. Dziś masz wolne do rana, zatrzymasz się chwilowo u Olgi. - Dziękuję najserdeczniej jak umiem… Co prawda już wiele lat nikomu tak szczerze nie dziękowałam, pani Marto. Do widzenia pani. *************** Adam wszedł do „izolatki”, w której kazał umieścić Sylwię. - Co cię dziś opętało? - Adam był wyraźnie zdenerwowany - Kaja jest spokojną dziewczyną… - … i ze zgrabną dupką, która ci się tak podoba! - dokończyła Sylwia. - To w tej chwili jest drobiazgiem. Widzę, że i Marta cię dociera! - Adam bawił ...