1. Urodziny w Prima Aprilis


    Data: 26.04.2021, Kategorie: seks w pracy, urodziny, Autor: darkosik

    Anna spojrzała na kalendarz i westchnęła ciężko. To znowu 1 kwietnia, Prima Aprilis, a dla niej, też dzień urodzin. Nienawidziła tego dnia. Dlaczego nie mogła urodzić się w normalny dzień, taki jak 31 marca? Wychodziło na to, że czekała ten jeden pieprzony dzień z wyjściem na świat tak dla żartu, jasna cholera.
    
    Wyjście do pracy 1 kwietnia nie było czymś, na co szczególnie czekała. Zastanawiała się, czy w ogóle nie wziąć chorobowego, ale nie mogła zawalić kilku pilnych spraw, które miała zaplanowane na dziś.
    
    Po szybkim prysznicu zdecydowała się ubrać w zgrabną, czarną, ołówkową spódnicę, w połączeniu z różową, wiązaną z boku bluzką, która podkreślała atuty jej cery. Była to jej ulubiona bluzka ze względu na delikatny materiał, z którego była zrobiona. Normalnie nie założyłaby jej do biura, ale ponieważ nie musiała zakładać pod nią stanika, to pomyślała, że sprawi sobie przynajmniej taką przyjemność na urodziny. Materiał był na tyle nieprześwitujący i ciemny, że nikt nie zauważy, że jest bez stanika.
    
    Poranek minął typowo jak to w Prima Aprilis. Tu i tam widziała dowody obecności dowcipnisiów. Jeden z mijanych przez nią pokoi wypełniony był balonami, gdzieś było kilka zdjęć przerobionych w Photoshopie, które musiała to przyznać, były dość zabawne, no i oczywiście ktoś napełnił solą pojemnik na cukier przy ekspresie do kawy.
    
    Przewróciła oczami. Było to niby profesjonalne środowisko z inteligentnymi ludźmi. Ten dzień jednak w jakiś sposób sprawiał, że z ...
    ... większości dorosłych wychodziły dzieci.
    
    Podczas przerwy na kawę czujnie rozglądała się, czy przypadkiem ktoś nie spróbuje ją zaskoczyć jakimś żartem. Na szczęście nikt w biurze nie wiedział, że dziś są też jej urodziny, inaczej byłaby w centrum uwagi. Powoli sącząc kawę, patrzyła, jak podszedł do niej jeden z informatyków i skinął jej głową na powitanie.
    
    Patryk był najgorętszym ciachem w firmie, no i przedmiotem wielu jej mokrych snów. Bardzo różnił się od facetów, z którymi spotykała się dotąd, a z nim jeszcze nie miała okazji się spotkać. Cóż, miała nadzieję, że to się zmieni w przyszłości. Był wysoki, przystojny i wyglądał na wysportowanego, no i nie był zarozumiały. Miły, cichy i słuchał jej częstego narzekania na problemy z komputerem, nie przerywając jej przy tym.
    
    Parząc kawę, wymienili standardowe uprzejmości. Rozmawiali o swoich planach na weekend i śmiali się z biura wypełnionego balonami.
    
    Kiedy tylko miała trochę wolnego czasu, a czasami, nawet kiedy go nie miała, wymyślała problem natury informatycznej, przy którym niby potrzebowała jego pomocy, po to, tylko aby mogła spędzić z nim trochę czasu. Rzuciła kilka delikatnych wskazówek, żeby dać mu do zrozumienia, że jest wolna, ale sama nie była pewna, czy był singlem, nigdy też nie odpowiedział na te jej sugestie. Miała nadzieję, że może w końcu zaprosi ją na randkę.
    
    Zrobił sobie kawę i wziął łyżeczkę cukru.
    
    - Nie, czekaj - krzyknęła i wytrąciła mu łyżeczkę z ręki.
    
    Spojrzał na nią zdziwiony, a ona się ...
«1234...7»