1. Czesc siedemnasta: Wiktoria, odcinek drugi, czesc I


    Data: 04.05.2021, Kategorie: Prostytutki, Autor: Michal Story

    ... niosąc małą tacę. Miło mi się na nią patrzyło - czerwony komplet spódnicy z żakietem współgrał z czernią zamszowych botków. Włosy luźno opadające łagodną falą, wielkie koła kolczyków i łagodna czerwień uwydatniająca usta wyglądały jak milion dolarów. Całość zamknięta była dwiema czarnymi bransoletami wokół nadgarstków. Ile ona spędza przed lustrem zanim wyjdzie z domu? Przyłapałem się, że myślę o niej cieplej od jakiegoś czasu, zresztą i ona jak spostrzegła, że nie traktuję jej wyłącznie jako obiektu seksualnego okazała się całkiem inna niż się spodziewałem. Owszem - kiedy wiedziała, że może sobie pozwolić to potrafiła być wyuzdana i sprośna. Ale zazwyczaj była po prostu elegancka i profesjonalna a jednocześnie luzacka i ciepła, bardzo fajne połączenie.- Kiedy jedziesz? - zapytała.- Koło dwunastej się zbieram.- Dwunastej? Przecież spotkanie masz jutro chyba.- Tak, ale dziś chcę spotkać się jeszcze z kimś.- Uuuuu, z kim?- Jem kolację z babką, która może zostać naszym przedstawicielem.- Eche, akurat - zadrwiła Gośka i wykonała gest jakby brała członka od ust jednocześnie wypychając językiem środek policzka.- No i dobra - podjąłem tę grę - ty nie chcesz to sobie jakoś muszę radzić.- Kto mówi, że nie chcę? Zapraszam cię do siebie i tylko nie i nie. A tu nie ma jak. I nie chcesz.Poczułem, że krew zaczyna szybciej krążyć.- Nie kuś nie kuś, bo faktycznie cię odwiedzę.Stanęła tyłem do drzwi i się o nie oparła. Wyglądała naprawdę fajnie.- A chciałbyś? - spytała niespodziewanie ...
    ... poważnie.- Chciałbym - odparłem po chwili zastanowienia.- Mogłoby być miło... - zawiesiła głos.Machnąłem od niechcenia ręką.- Może tak a może nie. Przyjdę i na drugi dzień złożysz wypowiedzenie.Zamyśliła się.- Dlaczego ty taki jesteś?- Jaki?- Nie pracuję tu dla pieniędzy. Jestem tu dla ciebie - odrzekła smutno.Zaskoczyła mnie kompletnie, nie spodziewałem się takiego wyznania.- Przecież wiesz, że nie jestem singlem?- No i? To zawsze możesz zmienić, nie macie dzieci, zobowiązań, nawet psa nie macie, tak ją kochasz?Co miałem odpowiedzieć na tak zadane pytanie? Spojrzałem w oczy Gosi, ewidentnie widziałem w nich smutek i nadzieję. A uwaga o psie mnie zabolała, bo bardzo chciałbym go mieć.- Sam nie wiem - zdobyłem się na szczerość - nie układa się nam ostatnio.- Czyli mam szansę - pisnęła i klasnęła w dłonie jak mała dziewczynka i już jej nie było. Co to miało być? Umie grać na emocjach, albo po prostu droczy się ze mną. Lubię to w niej. I siebie w niej też lubię, ha!W południe wsunąłem "lewą" kartę sim do telefonu.Zalogowałem się do sieci i wysłałem do Wiktorii SMS."Przypominam - o osiemnastej jestem.""Pamiętam i czekam :-*" - przyszło od razu."Ubierz się w coś szykownego, zabiorę Cię na kolację, zjemy w dobrej restauracji""Oczywiście."Na tym wymiana SMSów się urwała. Wychodząc minąłem Gosię, jak zwykle wyprostowaną za biurkiem jak struna, uśmiechnąłem się tylko do niej. Odwzajemniła się jadowitym "baw się dobrze" i powtórzyła gest robienia laski. Ale w jej oczach nie widziałem ...
«1234...9»