-
Mafia: Rzady bezprawia. Czesc 1
Data: 23.05.2021, Kategorie: Inne, Autor: Jerzy Jaśkowski
Ronald Diamond wysiadał właśnie pospiesznie z pokładu parowca, którym wrócił z wojny do swojego rodzinnego miasta - Nowego Jorku. Mężczyzna zaczął wspominać dotychczasowe życie. Urodził się w 1915 roku w rodzinie rosyjsko-żydowskich emigrantów. Jego ojciec, Ivan, pracował jako kolejarz w Dyneburgu. Matka, Eleonora, była córką właściciela niewielkiego sklepu obuwniczego z Żytomierza. Para ta się pobrała i krótko przed wybuchem I wojny światowej wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Tam też na świat przyszedł ich jedyny syn - Ronald. Rodzina mieszkała w biednej nowojorskiej dzielnicy dla emigrantów, gdzie w okresie prohibicji roiło się dosłownie od przestępców.Chłopak w wieku kilkunastu lat został sierotą - ojciec zmarł na tyfus, matka zginęła w wypadku kolejowym. Aby uciec od koszmaru codziennego życia, Ronald postanowił mając 17 lat wstąpić do wojska. Nie udało mu się to. Pracował więc jako robotnik. Wyrobiło to w nim silnie lewicowe przekonania polityczne. W 1937 roku pojechał do ogarniętej wojną domową Hiszpanii, aby walczyć po stronie sił republikańskich. Wówczas pierwszy raz zetknął się z karabinem oraz zobaczył, jakie spustoszenie w ludzkich umysłach wyrabiają działania wojenne. Podczas walk nad rzeką Ebro dostał się do niewoli frankistowskiej. Tam zetknął się z racjami drugiej strony konfliktu. Po roku odzyskał wolność i zdecydował się na powrót do Ameryki.Atak japoński na Pearl Harbor i wejście Stanów Zjednoczonych do II wojny światowej znów skierowało Ronalda na ...
... front. Wziął on udział w walkach przeciwko siłom Afrika Korps w Tunezji, potem w inwazji na Sycylię. Uchodził za dzielnego żołnierza, dorobił się stopnia sierżanta. Trzyletni pobyt na wojnie zniszczył jednak psychikę mężczyzny. Ogrom zbrodni, jakie miał okazję zobaczyć na własne oczy nie mógł nie zrobić na nim wrażenia. Diamond czuł się całkowicie zdemoralizowanym człowiekiem. Dlatego też z wielką ulgą przyjął wieść o kapitulacji Niemiec i możliwości rychłego powrotu do domu. Tak w wielkim skrócie przedstawiała się jego dotychczasowa historia. Człowiek całkowicie wypalony przez wojnę, teraz wrócił do ojczyzny.- Nareszcie koniec tego okropnego koszmaru - powiedział do siebie Ronald.Powrót do normalnego życia nie okazał się jednak łatwy i przyjemny dla weterana wojennego. Mieszkał w starym, zaniedbanym mieszkaniu, położonym w biednej nowojorskiej dzielnicy. Nie było tutaj żadnych perspektyw. Aby się utrzymać, Ronald musiał zacząć szukać jakiejś pracy.Na Long Island doszło tymczasem do poufnego spotkania członków mafijnej rodziny Bullitów. W luksusowym apartamencie zebrało się około 40 osób. Wszyscy gangsterzy usiedli przy jednym stole. W centralnym miejscu siedział szef przestępczej rodziny, niejaki Gabriel Bullit. Miał 68 lat, siwe włosy, nosił na sobie drogi biały garnitur. W ustach palił kubańskie cygaro.- Musimy chronić nasze interesy w mieście przed wzrastającymi wpływami rodziny Cabanero. Te skurwysyny pchają się do władzy nad półświatkiem. Już kontrolują znaczną część obrotu ...