1. Dyrektor ds. kadrowych (4) Impreza firmowa


    Data: 30.05.2021, Kategorie: Swingersi, Autor: Damian Wiśniewski

    Po powrocie ze szkolenia Dyrektor Lidia wyraźnie mnie omijała, a jak już przez przypadek wpadaliśmy na siebie to traktowała mnie jak powietrze. Koleżanka z biura, którą na pewno pamiętacie z poprzednich historii - Asia nie chciała mi powiedzieć co jest grane. Na dodatek kochana szefowa dowaliła mi tyle roboty, że rzadko kiedy wychodziłem o czasie z pracy.Po jakiś dwóch miesiącach firmę obiegła informacja, że Kingę wyrzucili z pracy. Wszyscy zastanawiali się, dlaczego. Przecież była nieoceniona, była jak wizytówka naszej firmy, która na wejściu wszystkich witała uśmiechem. Dzień później wchodząc do swojego gabinetu zadzwonił telefon, głos w słuchawce brzmiał znajomo:- Naimad do mojego gabinetu, natychmiast - rzuciła surowo szefowa,W ułamku sekundy zrozumiałem, że Kinga straciła prace przez nasz prysznic na wyjeździe szkoleniowym.- Idę po wypowiedzenie - rzuciłem Aśce wychodząc z biura.- Dzień dobry Pani Dyrektor - przywitałem się na wejściu,- Siadaj - burknęła Lidka wskazując na krzesło,- Pewnie już się domyślasz czemu Kingi już nie ma z nami? - zapytała retorycznie,- Przez wyjazd? - zapytałem,- Nie przez wyjazd, przez Ciebie. Miałeś nie ruchać nikogo bez mojej zgody. Nie mogę pozwolić na nieposłuszeństwo w mojej firmie – zaczęła gromko monolog szefowa,- Dlatego mnie też zwalniasz?! - wtrąciłem się w pół słowa,- Nie! Zwolniłam tamta kurewkę, Ty jesteś dla mnie zbyt cenny - powiedziała szefowa,- Jak to? Czemu? To po co ta cała szopka z nie odżywianiem się i traktowaniem jak ...
    ... powietrze? - starałem się uzyskać jak najwięcej informacji,- Srak to! - krzyknęła szefowa, pokazując swoje drugie oblicze prostej dziewczyny,- Mam nadzieję, że zrozumiałeś swój błąd, bo drugiej szansy nie będzie, w zamian zadośćuczynienia idziesz dziś ze mną na bankiet. Prezes organizuje krajowy zjazd dyrektorów wszystkich naszych oddziałów w Zakopanem. Jedziesz teraz do domu, ogarniasz się i o 13 jesteś z powrotem pod firmą, wrócimy jutro. Zrozumiałeś?- Tak Pani Dyrektor - odpowiedziałem i wyszedłem z gabinetu.Wróciłem od razu do domu, szybkie pakowanie garnituru oraz podstawowych rzeczy, które zmieściłem w małej torbie. O 13 przyjechałem do firmy i na recepcji czekałem na szefową, która raptem po 10 minutach była już na parkingu.Dojechaliśmy koło 15 do luksusowego hotelu w Zakopanem wynajętego na ten weekend przez naszą firmę. Droga nie upłynęła nam rozmownie, raptem kilka wymienionych zdań bez specjalnego tematu. Na parkingu hotelowym było już dość ciasno, same zaparkowane tam samochody warte były kilkanaście melonów i powiem szczerze zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Po wyjściu z auta udaliśmy się od razu na obiad czy lunch jak kto woli. Obiad nie był formalny. Zamówiliśmy jakieś delikatne dania, ponieważ rozpoczęcie bankietu zaplanowano na 19.- Nie zniosę Lidka dłużej takiej niezręcznej ciszy lub gadania o pierdołach. Mów co Cię gryzie i miejmy to za sobą – podjąłem dyskusję,- Wsłuchaj się w muzykę i jedź - warknęła Lidka,- Czemu nie przyjechałaś tu z mężem, tylko ze mną?- ...
«1234...9»